W zagęszczaniu zbrylonych gruntów spoistych kluczowe jest nie tylko zwiększenie gęstości, ale też rozbicie brył i uzyskanie jednorodnej struktury warstwy. Grunty spoiste (np. gliny) mają kohezję, tworzą grudki i bryły, a samo "przejechanie" bębnem gładkim może spowodować jedynie dociśnięcie wierzchu bez skutecznego przepracowania całej grubości warstwy.
Dlatego właściwym wyborem jest walec stopkowy (okołkowany). Jego bęben ma wystające stopki/kołki, które:
- wnikają w grunt i wywołują ugniatanie punktowe (silne lokalne naprężenia),
- powodują kruszenie i rozcieranie brył w trakcie kolejnych przejść,
- zapewniają dobre "zamknięcie" pustek i poprawę kontaktu ziaren/aglomeratów,
- pozwalają skutecznie zagęszczać warstwy o cechach spoistych, zwłaszcza gdy materiał jest bryłowaty.
Odpowiedzi przedstawiające walec gładki stalowy są częstą pułapką: taki walec bywa używany do dogęszczania i wygładzania, ale przy gruncie spoistym zbrylonym może nie rozbić brył i nie zagęścić równomiernie przekroju warstwy. Z kolei walec typowo wibracyjny (gładki) jest szczególnie efektywny w gruntach niespoistych (piaski, żwiry), gdzie wibracja ułatwia przemieszczanie ziaren i układanie w gęstszej strukturze. Walec ogumiony może poprawiać doszczelnienie i dogęszczanie dzięki ugniataniu, ale w przypadku silnej bryłowatości gruntów spoistych zwykle nie daje tak charakterystycznego efektu rozdrabniania jak stopki walca okołkowanego.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się "grunt spoisty" i dodatkowo "zbrylony/bryłowaty", szukaj rozwiązania z mechanizmem ugniatania i kruszenia brył, czyli bębna ze stopkami/kołkami.