W układzie sieciowym TN-C przewód ochronny i neutralny są połączone w jeden przewód ochronno-neutralny. Ocena skuteczności ochrony przeciwporażeniowej w takim układzie koncentruje się na tym, czy w razie uszkodzenia (np. zwarcia do części przewodzących dostępnych) nastąpi samoczynne wyłączenie zasilania w wymaganym czasie. W praktyce weryfikuje się to pomiarami, które pozwalają ocenić, czy prąd zwarciowy będzie wystarczający do zadziałania zabezpieczeń nadprądowych.
Dlatego przydatne są m.in. przyrządy umożliwiające:
- pomiar impedancji pętli zwarcia (pozwala pośrednio ocenić spodziewany prąd zwarciowy i spełnienie warunku wyłączenia),
- sprawdzenie ciągłości połączeń (np. przewodów ochronnych/połączeń wyrównawczych tam, gdzie występują),
- w zależności od zakresu badań także inne pomiary instalacyjne (np. izolacji), choć nie są one bezpośrednim "testem wyłączenia" w TN-C.
Nieprzydatny będzie natomiast miernik, którego podstawowym przeznaczeniem jest testowanie wyłączników różnicowoprądowych (RCD): pomiar prądu zadziałania, czasu zadziałania czy testy typów RCD. Wynika to z faktu, że w klasycznym TN-C nie stosuje się ochrony opartej o RCD w tej samej postaci jak w układach z rozdzielonym PE i N; kluczowe są tu parametry pętli zwarcia i zadziałanie zabezpieczeń nadprądowych. Taki przyrząd może być wartościowy dopiero w instalacjach, gdzie układ został rozdzielony (np. na odcinku TN-C-S), ale to już inny przypadek niż czysty TN-C wskazany w pytaniu.
Pozostałe typowe mierniki instalacyjne używane do pętli zwarcia lub ciągłości połączeń są logicznie powiązane z kryterium skuteczności ochrony w TN-C, bo badają to, czy warunek szybkiego wyłączenia i poprawnego toru ochronnego może być spełniony. Ucząc się do egzaminu, warto łączyć nazwę przyrządu z celem pomiaru (co ma potwierdzić) zamiast tylko z jego popularną etykietą.