W przypadku ran ropnych na dłoniach kluczowe jest to, że źródłem zanieczyszczenia jest przede wszystkim skóra i wydzielina z rany. W takich warunkach szczególnie prawdopodobne jest przeniesienie na żywność bakterii typowych dla zakażeń skóry, zwłaszcza gronkowca złocistego. Podczas przygotowywania surówki (produkt spożywany na zimno) nie ma etapu obróbki cieplnej, który mógłby ograniczyć liczbę drobnoustrojów, więc ryzyko skażenia jest istotne.
Odpowiedź "gronkowcem złocistym." jest trafna, bo łączy się z faktem, że ropne zmiany skórne mogą zawierać dużą liczbę bakterii, które łatwo przenoszą się przez kontakt bezpośredni, niewłaściwe mycie rąk, dotykanie produktów i narzędzi kuchennych.
Odpowiedź "pałeczkami salmonelli." jest mniej adekwatna do podanej sytuacji: Salmonella częściej wiąże się z surowcami pochodzenia zwierzęcego i skażeniem fekalnym, a nie z typową florą ropnych zmian skórnych. Sama informacja o ranach ropnych nie wskazuje na Salmonella jako najbardziej prawdopodobny czynnik.
Odpowiedź "pałeczkami z grupy coli." sugeruje skażenie pochodzenia jelitowego (fekalnego). Choć brudne ręce mogą przenosić takie bakterie, w pytaniu podkreślono ropne rany, co kieruje na patogeny skóry, a nie na florę jelitową.
Odpowiedź "żółtaczką pokarmową." jest problematyczna merytorycznie, bo nie jest nazwą drobnoustroju. "Żółtaczka" to objaw/określenie choroby, a zakażenia wirusowe mają inną naturę niż skażenie bakteriami z ropnej rany. W testach z bezpieczeństwa żywności warto odróżniać: czynnik zakaźny (np. bakteria) od choroby/objawu.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się rana ropna, czyrak, ropień lub wyciek z rany, najczęściej chodzi o zagrożenia związane z florą skóry i koniecznością niedopuszczenia pracownika do kontaktu z żywnością gotową do spożycia.