Lakierowanie krawędzi wewnętrznych jest trudniejsze niż malowanie płaskiej powierzchni, ponieważ strumień natrysku trafia w załamanie pod zmiennym kątem, a w narożu łatwo o dwa przeciwne problemy: niedokrycie (cień, "suchy" obszar w załamaniu) albo przelanie (nadmiar materiału i zacieki).
Dlatego za poprawną uznaje się technikę: dwoma przejściami, malując pionową, a następnie poziomą ścianę krawędzi. Oddzielne przejścia pozwalają ustawić prowadzenie pistoletu tak, by każda ze ścian dostała właściwą dawkę materiału. W praktyce poprawia to ciągłość powłoki w strefie naroża i daje większą kontrolę nad grubością warstwy.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne w typowym ujęciu egzaminacyjnym:
- "Jednym przejściem, malując jednocześnie pionową i poziomą ścianę" – jeden ruch zwykle nie zapewnia równomiernego krycia obu płaszczyzn, bo w danym momencie strumień jest korzystnie ustawiony tylko do jednej z nich. Skutkiem bywa cień w załamaniu lub nierówne pokrycie.
- "Trzema przejściami, … a następnie naroże" – osobne "dobijanie" naroża może łatwo prowadzić do nadbudowania warstwy w samym załamaniu i zwiększa ryzyko zacieków. W poprawnej technice naroże powinno być pokryte w sposób kontrolowany w ramach przejść na ściany.
- "Czterema przejściami, … dwukrotnie na przemian" – zbyt duża liczba przejść w tym miejscu często oznacza niepotrzebne dokładanie materiału tam, gdzie i tak gromadzi się go najwięcej (krawędzie). To pogarsza kontrolę grubości i sprzyja defektom.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy krawędzi wewnętrznych, szukaj odpowiedzi, która rozdziela aplikację na dwie ściany krawędzi i porządkuje kolejność pracy. To zwykle odzwierciedla zasadę "najpierw jedna płaszczyzna, potem druga", zamiast próbować pokryć wszystko jednocześnie.