W zdarzeniu kluczowe jest ustalenie źródła obowiązku. MBud sp. z o.o. miała obowiązek dostarczyć produkty w terminie, ponieważ taki obowiązek wynika z umowy łączącej ją z odbiorcą. Jeżeli dostawa następuje po terminie, to nie jest to typowy przykład czynu niedozwolonego, lecz problem z realizacją zobowiązania umownego.
Dlatego prawidłowa kwalifikacja to odpowiedzialność kontraktowa z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania: świadczenie zostało spełnione, ale w sposób niezgodny z umową (nieterminowo). Skutkiem opóźnienia po stronie odbiorcy może być szkoda majątkowa, np. konieczność zapłaty kary umownej innemu kontrahentowi. W praktyce wciąż trzeba ocenić, czy istnieje adekwatny związek przyczynowy między opóźnieniem dostawcy a obciążeniem odbiorcy karą, ale sam reżim odpowiedzialności wynika z umowy.
Odpowiedź "kontraktową z tytułu niewykonania zobowiązania" jest myląca, bo niewykonanie oznacza sytuację, w której świadczenie w ogóle nie zostało spełnione. Tutaj opis wskazuje na spóźnienie, czyli wykonanie, ale nieprawidłowe.
Odpowiedzi deliktowe ("na zasadzie ryzyka" oraz "na zasadzie winy") odnoszą się do odpowiedzialności za czyny niedozwolone, czyli szkody wyrządzone niezależnie od więzi umownej. W tym stanie faktycznym sednem jest relacja kontraktowa i naruszenie postanowień umowy co do terminu, więc wybór reżimu deliktowego jest typowym błędem polegającym na pominięciu źródła zobowiązania.
Wskazówka egzaminacyjna: w pierwszej kolejności zawsze pytaj, czy strony łączy umowa i czy naruszenie dotyczy jej postanowień (np. termin, jakość, ilość). Jeśli tak, punktem wyjścia jest odpowiedzialność kontraktowa; dopiero gdy brak umowy lub szkoda wynika z czynu niedozwolonego, rozważa się odpowiedzialność deliktową.