Metoda wielokrotnego błysku polega na wyzwoleniu serii błysków lampy w czasie jednej ekspozycji. Dzięki temu fotograf może kontrolowanie doświetlać wybrane partie sceny lub stopniowo "budować" oświetlenie dużego obiektu. W praktyce najlepiej sprawdza się to wtedy, gdy tło jest ciemne lub słabo oświetlone, a czas naświetlania jest na tyle długi, aby zmieścić kilka wyzwoleń lampy.
Dlatego odpowiedź "w nocy słabo oświetlonych budowli." jest właściwa: przy fotografii nocnej architektury często brakuje równomiernego światła, a wielokrotny błysk pozwala doświetlić elewację, detale i fragmenty bryły bez gwałtownego wzrostu czułości ISO. Kolejne błyski mogą też pochodzić z różnych kierunków, co poprawia modelunek i czytelność faktury.
Dlaczego pozostałe propozycje nie pasują?
- "błyskawic w nocy." opisuje zjawisko atmosferyczne, a nie sytuację, w której technika wielokrotnego błysku jest standardowym narzędziem. Fotografowanie burzy zwykle opiera się na długich czasach i rejestrowaniu naturalnych wyładowań, bez potrzeby wyzwalania serii błysków lampy.
- "z efektem sztafażu." dotyczy zabiegu kompozycyjnego (wprowadzenie postaci/elementów ożywiających kadr). To nie jest synonim pracy wielokrotnym błyskiem i nie stanowi typowego uzasadnienia do użycia tej techniki.
- "pod słońce." najczęściej rozwiązuje się pojedynczym doświetleniem (fill-flash) lub korektą ekspozycji, a nie serią błysków w jednej ekspozycji. Wielokrotny błysk mógłby tu komplikować ujęcie i rzadko jest rozwiązaniem pierwszego wyboru.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się wielokrotny błysk, szukaj scen, w których jest ciemno i istnieje potrzeba kilkukrotnego, kontrolowanego doświetlania w trakcie jednego zdjęcia.