W pomiarach krzywizny i trajektorii otworu wiertniczego "kierunek skrzywienia" opisuje, w którą stronę przestrzennie odchyla się oś otworu względem kierunków geograficznych. W praktyce informacja ta wynika z odczytu azymutu (kierunku w płaszczyźnie poziomej) oraz tego, czy odchylenie ma składową w stronę północy/południa i wschodu/zachodu.
Jeżeli w przedstawionych wynikach (tabela/wykres) widać, że odchylenie ma składową wschodnią (ruch ku E, dodatnia składowa "E" lub azymut wskazujący sektor wschodni) oraz jednocześnie składową południową (ruch ku S, ujemna składowa "N" albo trend w stronę południa), to łączny kierunek odchylenia jest ukośny: południowo-wschodni. Taka odpowiedź opisuje sytuację, w której nie jest to "czysty" wschód ani "czysty" zachód, lecz kierunek pośredni.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne w takim układzie danych?
- "Wschodnim" oznaczałoby odchylenie niemal wyłącznie ku E (bez istotnej składowej N/S). Gdy jednocześnie występuje komponent południowy, samo "wschodnim" jest zbyt wąskie.
- "Południowo-zachodnim" wymagałoby składowej na zachód (W), czyli przeciwnej do wschodniej. Jeśli wyniki wskazują trend ku E, ten kierunek odpada.
- "Zachodnim" jest poprawne tylko przy dominującym odchyleniu ku W. Przy składowej wschodniej byłoby to odwrócenie znaku lub błędna interpretacja osi.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze sprawdzaj obie osie (N/S i E/W) albo sektor azymutu, a dopiero potem wybieraj kierunek ukośny (NE/SE/SW/NW). Najczęstszy błąd to uznanie jednej składowej (np. tylko "E") za rozstrzygającą i pominięcie drugiej.