Układ sumujący na wzmacniaczu operacyjnym najczęściej pracuje w konfiguracji odwracającej. W takim układzie wejście nieodwracające jest na potencjale odniesienia (zwykle masa), a dzięki ujemnemu sprzężeniu zwrotnemu węzeł wejścia odwracającego ma w przybliżeniu ten sam potencjał (tzw. wirtualna masa). To pozwala opisać prądy płynące przez rezystory wejściowe tylko z prawa Ohma i I prawa Kirchhoffa.
Dla idealnego wzmacniacza operacyjnego zakłada się, że prąd wpływający do wejść WO jest pomijalny. Zatem prądy z gałęzi z U1 i U2 sumują się w węźle wejścia odwracającego i muszą popłynąć przez rezystor sprzężenia zwrotnego. Otrzymuje się zależność typu:
Uwy = −R · (U1/R1 + U2/R2)
gdzie R jest rezystorem w pętli sprzężenia zwrotnego, a R1 i R2 to rezystory w torach doprowadzających U1 i U2. Na podstawie wartości elementów podanych na rysunku (rezystory wejściowe) dobiera się R tak, aby spełnić wymaganą proporcję (wagi) składników sumy na wyjściu. Po przekształceniu zależności i podstawieniu danych z rysunku wychodzi wartość 2 kΩ.
- Odpowiedź "1 kΩ" odpowiadałaby zbyt małemu wzmocnieniu (za mały stosunek R do rezystorów wejściowych), więc suma na wyjściu miałaby zbyt małą wartość bezwzględną.
- Odpowiedź "3 kΩ" oznacza większy stosunek R/Rwe i zawyżałaby wzmocnienie sumy w porównaniu z wymaganym w układzie z rysunku.
- Odpowiedź "6 kΩ" jest jeszcze większym rezystorem sprzężenia, co prowadziłoby do wielokrotnie większego wzmocnienia niż wynika ze schematu; to typowa pułapka polegająca na wybieraniu "dużej" wartości bez analizy wag.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze najpierw rozpoznaj, który rezystor jest w sprzężeniu zwrotnym, a dopiero potem licz wzmocnienia poszczególnych wejść jako stosunki rezystorów.