W pompach łopatkowych (i szerzej: w hydraulice siłowej) jednym z klasycznych mechanizmów niszczenia elementów jest kawitacja. Zjawisko pojawia się wtedy, gdy lokalne ciśnienie w cieczy spada na tyle, że zaczynają tworzyć się pęcherzyki pary. Następnie, gdy pęcherzyki trafiają do obszaru wyższego ciśnienia, gwałtownie się zapadają (implodują).
To zapadanie nie jest "łagodne" — generuje krótkotrwałe, bardzo intensywne mikrouderzenia oraz lokalne strumienie cieczy, które działają jak mikromłotki na materiał. Efektem są charakterystyczne ślady zużycia: drobne wżery, ubytki materiału i chropowata erozja powierzchni. Tego typu obraz uszkodzeń jest typowy dla oddziaływania kawitacji na elementy współpracujące z przepływem cieczy, w tym płyty boczne pompy.
- "grawitacji" nie traktuje się jako przyczyny takiego zużycia powierzchni — grawitacja wpływa na kierunek działania sił i poziomy cieczy, ale nie tworzy wżerów erozyjnych w metalu.
- "dyfuzji" dotyczy transportu cząsteczek (np. w roztworach, gazach lub w ciałach stałych w wysokiej temperaturze). To nie jest mechanizm powodujący typowe punktowe ubytki materiału w elementach pompy pracującej w oleju/medium hydraulicznym.
- "adhezji" wiąże się z przywieraniem i zatarciami w warunkach tarcia ślizgowego (np. smarowanie graniczne). Może powodować smugi, przytarcia lub zarysowania, ale nie jest najbardziej typowym wyjaśnieniem wżerów przypominających "pitting" po stronie oddziaływania przepływu.
W praktyce serwisowej, gdy rozpoznaje się ślady kawitacji, sprawdza się m.in. warunki na ssaniu (nieszczelności zasysające powietrze, zbyt mały przekrój przewodu ssawnego, zapchany filtr, zbyt wysoka temperatura medium, nieodpowiednią lepkość). Taka diagnostyka pozwala ograniczyć ryzyko powtarzających się awarii i wydłużyć żywotność pompy.