W prostowniku diody przewodzą tylko w tych chwilach, gdy są spolaryzowane w kierunku przewodzenia i istnieje zamknięta droga przepływu prądu przez obciążenie R. Jeśli nastąpi przerwa w obwodzie diody D3, to gałąź układu, która w normalnej pracy korzystałaby z D3, przestaje przewodzić.
Skutek na napięciu U na rezystancji obciążenia jest charakterystyczny: część półokresów (lub część "porcji" napięcia po prostowaniu) znika, bo w tych przedziałach czasowych układ nie ma kompletnej ścieżki przewodzenia. W praktyce obserwuje się więc przebieg z przerwami (odcinkami bliskimi zera) albo z wyraźnie mniejszą częstością "garbów" niż w układzie w pełni sprawnym.
Dlatego poprawny wykres musi spełniać dwa warunki:
- pokazywać, że napięcie na R nie jest pełnym przebiegiem z prostowania sprawnego (czyli nie ma "ciągłych" impulsów w każdym półokresie, jeśli wcześniej były),
- odzwierciedlać brak przewodzenia dokładnie dla tej części pracy układu, za którą odpowiada D3 (czyli pojawiają się ubytki, a nie tylko drobna zmiana amplitudy).
Odpowiedzi niepoprawne zwykle odpowiadają typowym pomyłkom: pokazują przebieg jak dla prostownika w pełni sprawnego (brak ubytków), przebieg jak dla zwarcia diody (co daje inny efekt niż przerwa), albo przebieg niezgodny z zasadą jednokierunkowego przewodzenia diod (np. niewłaściwy znak lub "nieciągłość" w złych miejscach). Zgodny z opisanym skutkiem przerwy D3 jest "wykres D", dlatego to on przedstawia właściwy przebieg napięcia U na R.