W transformatorze jednofazowym (w idealnym przybliżeniu) zachodzi zależność:
U2/U1 ≈ N2/N1, gdzie U1 to napięcie uzwojenia pierwotnego, U2 wtórnego, a N1 i N2 to liczby zwojów czynnych odpowiednio po stronie pierwotnej i wtórnej.
Jeżeli napięcie zasilania U1 jest stałe, to aby zwiększyć napięcie wtórne U2, trzeba zwiększyć stosunek N2/N1. W praktyce przy odczepach w uzwojeniu pierwotnym osiąga się to przez zmniejszenie liczby czynnych zwojów N1 (przełączenie na odczep "bliżej początku" uzwojenia albo ominięcie części zwojów – zależnie od sposobu narysowania odczepów).
W pytaniu kluczowe są dwa elementy:
- stan początkowy: załączony stycznik K3, który ustawia punkt odniesienia (początkowy odczep),
- warunek zmiany: dwukrotne przełączenie ma za każdym razem zwiększyć napięcie wtórne.
Sekwencja "K4, następnie K5" jest zgodna z opisem, ponieważ odpowiada dwóm kolejnym przełączeniom odczepów, które w każdym kroku przesuwają konfigurację w stronę mniejszego N1 (a więc większego N2/N1). Dzięki temu U2 rośnie po pierwszym przełączeniu i rośnie ponownie po drugim.
Pozostałe odpowiedzi są błędne typowo z następujących powodów:
- "K5, następnie K4" odwraca kolejność zdarzeń. Jeśli pierwszy krok ma już podnieść U2, a na schemacie jest przewidziana określona drabinka odczepów, to przejście w odwrotną stronę co najmniej w jednym kroku nie spełni warunku wzrostu.
- "K2, następnie K1" oraz "K1, następnie K2" wskazują inną parę styczników niż wynika z opisanej drogi od stanu K3; na typowych schematach odczepów są to przełączenia nieprowadzące do dwóch kolejnych wzrostów U2 (często obejmują krok w stronę większego N1 albo niezgodną logikę blokad).
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze zacznij od relacji U2/U1 ≈ N2/N1, a następnie na rysunku sprawdź, czy dany stycznik dodaje zwoje do N1, czy je omija. Dopiero wtedy oceniaj kierunek zmiany napięcia wtórnego.