Kodowanie liniowe opisuje, w jaki sposób bity danych są zamieniane na przebieg elektryczny (poziomy napięcia/impulsy) w torze telekomunikacyjnym. Na rysunkach egzaminacyjnych rozpoznaje się je po charakterystycznych cechach impulsów: poziomach, polaryzacji, obecności "zera" jako braku sygnału oraz regułach występowania kolejnych impulsów.
AMI (Alternate Mark Inversion) jest kodem bipolarnym. Najważniejsza cecha: kolejne bity "1" są wysyłane jako impulsy, które zmieniają znak naprzemiennie (raz dodatni, raz ujemny). Bit "0" jest reprezentowany jako brak impulsu (poziom 0). Dzięki temu średnia składowa stała sygnału jest ograniczana, co bywa korzystne w praktycznych torach transmisyjnych.
Odpowiedź "NRZ" jest błędna, ponieważ NRZ (w typowych odmianach) przedstawia bity jako stałe poziomy lub przejścia zależne od wartości bitu, ale nie ma reguły naprzemiennej inwersji polaryzacji dla kolejnych "1" charakterystycznej dla AMI.
Odpowiedź "HDB3" jest błędna, ponieważ HDB3 jest powiązany z kodem AMI, ale zawiera dodatkowe reguły zastępowania długich ciągów zer specjalnymi sekwencjami (naruszeniami/balansowaniem), aby poprawić własności synchronizacyjne. Sama naprzemienna polaryzacja "jedynek" nie wystarcza do rozpoznania HDB3, bo kluczowe są właśnie te sekwencje dla zer.
Odpowiedź "2B1Q" jest błędna, bo to kod wielopoziomowy, w którym dwa bity są mapowane na jeden symbol o jednym z czterech poziomów. Na przebiegu oczekuje się zatem czterech dyskretnych poziomów (a nie tylko impulsów dodatnich/ujemnych i zera jak w AMI).
Wskazówka egzaminacyjna: przy rozpoznawaniu najpierw sprawdź, czy "0" jest równe brakowi impulsu, a następnie czy "1" zmienia polaryzację naprzemiennie. Jeśli tak, najczęściej jest to AMI; jeśli dodatkowo widać specjalne wzorce przy wielu zerach, rozważ HDB3.