W ręcznych pracach transportowych najważniejsze dla bezpieczeństwa kręgosłupa jest ograniczanie obciążenia odcinka lędźwiowego. O wielkości obciążenia nie decyduje wyłącznie masa ładunku, ale także kąt pochylenia tułowia oraz odległość ładunku od osi ciała. Im dalej ładunek znajduje się od tułowia, tym większe jest ramię dźwigni, a więc i moment siły działający na kręgosłup.
Pozycja B jest najmniej korzystna, ponieważ łączy trzy czynniki ryzyka naraz:
- mocne pochylenie do przodu (zwiększa obciążenie struktur w dolnym odcinku pleców),
- zaokrąglone, zgarbione plecy (pogarszają warunki pracy krążków międzykręgowych i rozkład sił),
- ładunek daleko od ciała (największy moment siły i największe przeciążenie).
Dlaczego pozostałe fotografie nie są "najmniej korzystne":
- A – tułów jest wyprostowany, a ładunek trzymany blisko tułowia, co minimalizuje ramię dźwigni i obciążenie kręgosłupa. To wzorzec najbardziej pożądany.
- C – tułów pozostaje wyprostowany, ale ładunek jest odsunięty od ciała (wyciągnięte ręce). To pogarsza sytuację względem A (większa dźwignia), jednak bez zgarbienia i dużego pochylenia zwykle jest mniej niekorzystne niż wariant B.
- D – widoczne jest pochylenie z ładunkiem nisko, ale nie ma tak wyraźnego zaokrąglenia pleców jak w B; z perspektywy biomechaniki to nadal postawa ryzykowna, jednak nie stanowi najgorszej kombinacji czynników w porównaniu z B.
W praktyce (np. podczas kontroli BHP) warto zapamiętać zasadę: plecy możliwie neutralnie + ładunek blisko ciała + praca nogami (ugięte kolana). Najczęstsza pomyłka na egzaminie polega na uznaniu, że "każde pochylenie jest takie samo", podczas gdy kluczowe są zgarbienie i odległość ładunku od tułowia.