Zwrot kosztów postępowania sądowego (np. zasądzony zwrot opłat, kosztów zastępstwa procesowego) jest wpływem, który wynika z rozstrzygnięcia sporu i ma charakter incydentalny względem typowej sprzedaży towarów lub usług. Nie stanowi on zapłaty za sprzedany produkt ani wykonaną usługę, więc nie spełnia sensu ekonomicznego przychodu ze sprzedaży.
Tego typu zwrot jest również co do zasady niezwiązany z działalnością finansową, bo nie wynika z operacji takich jak odsetki, instrumenty finansowe, różnice kursowe czy dywidendy. Dlatego klasyfikacja jako przychód finansowy jest typowym błędem wynikającym z mylenia "wierzytelności" z "finansami" w rozumieniu rachunku wyników.
W praktyce sprawozdawczej takie wpływy ujmuje się w grupie pozostałych przychodów operacyjnych, czyli przychodów związanych z działalnością operacyjną, ale niebędących efektem podstawowej sprzedaży. To pozwala zachować czytelność wyniku na sprzedaży i wyniku operacyjnego.
Odpowiedź "zysk nadzwyczajny" jest nieprawidłowa, bo to kategoria, która nie powinna być automatycznie stosowana do zdarzeń jednorazowych. Sam fakt, że zdarzenie jest nietypowe lub rzadkie, nie przesądza o jego "nadzwyczajności" w prezentacji wyniku. Na egzaminie bezpieczną zasadą jest: jeśli zdarzenie dotyczy działalności operacyjnej, lecz jest uboczne wobec sprzedaży, zwykle trafia do pozostałych przychodów/kosztów operacyjnych.
- Wskazówka egzaminacyjna: słowa "zwrot", "odszkodowanie", "kara umowna", "sprzedaż składnika majątku" często prowadzą do pozostałych przychodów operacyjnych, a nie do sprzedaży.
- Najczęstsza pułapka: zakotwiczenie na słowie "wierzytelność" i wybór przychodów finansowych bez analizy, czego dotyczy wpływ (tu: zwrot kosztów procesu).