W przetworach owocowych (np. soki, dżemy, przeciery) istotnym parametrem jakościowym jest zawartość cukrów redukujących, czyli takich, które wykazują właściwości redukujące w odpowiednich warunkach analitycznych (typowo zalicza się do nich m.in. glukozę i fruktozę). Do ich oznaczania historycznie i praktycznie w analizie żywności wykorzystywano metody oparte o reakcje utleniania-redukcji, w tym metodę Schoorla-Luffa (spotykaną też pod nazwą Luffa-Schoorla/Luff-Schoorl).
Odpowiedź "Schoorla-Luffa" jest właściwa, ponieważ jest to metoda przypisana do oznaczania cukrów redukujących w próbkach żywnościowych. W praktyce analitycznej kluczowe jest skojarzenie: cukry redukujące → metoda Luffa-Schoorla, a nie dobieranie metody po samej nazwie czy matrycy.
Pozostałe propozycje są typowymi dystraktorami, bo są znanymi metodami, lecz dotyczącymi innych analitów:
- "Karla-Fischera" dotyczy oznaczania wody (wilgotności w sensie zawartości wody) i nie służy do oznaczania cukrów redukujących.
- "Kjeldahla" odnosi się do oznaczania azotu, a następnie (w analizie żywności) często do przeliczania na białko ogólne. To inny parametr niż zawartość cukrów.
- "Hanusa" jest związana z oznaczaniem liczby jodowej, czyli miary stopnia nienasycenia tłuszczów/olejów. Przetwory owocowe nie są typową matrycą do tej metody, a analit jest całkowicie inny.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w odpowiedziach widzisz kilka eponimów, spróbuj szybko przypisać je do "par: metoda–analit". To pozwala uniknąć błędu polegającego na wyborze najbardziej znanej nazwy. W tym pytaniu decydujące jest jedno skojarzenie: oznaczanie cukrów redukujących w przetworach owocowych wykonuje się metodą Schoorla-Luffa.