Przy samodzielnym przesiadaniu się pacjenta z łóżka na wózek z użyciem łatwoślizgu kluczowe jest takie przygotowanie otoczenia, aby ruch był krótki, kontrolowany i stabilny. Najbardziej praktycznym i bezpiecznym ustawieniem jest ustawienie wózka bokiem jak najbliżej łóżka. Dzięki temu pacjent wykonuje transfer w poprzek na minimalnym dystansie, łatwiej utrzymuje równowagę, a opiekun może skuteczniej asekurować bez szarpania i nadmiernego obciążania pacjenta.
Odpowiedź "mata ślizgowa leżała tylko na wózku" jest nieprawidłowa, ponieważ sama obecność maty na jednym podłożu nie rozwiązuje problemu tarcia i "przerwy" między powierzchniami. W praktyce łatwoślizg ma ułatwiać przesuw/transfer pomiędzy dwoma powierzchniami, a nie działać jak zwykła podkładka umieszczona jednostronnie.
Odpowiedź "mata ślizgowa leżała tylko na łóżku" jest błędna z analogicznego powodu: brak zapewnienia ciągłego, stabilnego toru transferu i ryzyko, że pacjent napotka opór lub zahaczy o krawędź wózka. To może prowadzić do utraty równowagi lub niekontrolowanego osunięcia.
Odpowiedź "wózek stał przodem naprzeciwko łóżka" zwykle pogarsza warunki transferu: pacjent musi pokonać większy dystans i wykonuje ruch mniej naturalny biomechanicznie. Trudniej też o skuteczną asekurację, bo kierunek ruchu nie sprzyja stabilnemu przesuwowi na bok.
W praktyce opiekun powinien dodatkowo zadbać o porządek wokół łóżka, odpowiednie obuwie pacjenta, brak śliskich przeszkód oraz stabilność sprzętu (np. brak "odjazdu" wózka). Te elementy wspierają bezpieczeństwo, ale w tym pytaniu decydująca jest geometria ustawienia wózka: bokiem i blisko łóżka.