Na stronie wejściowej (ssawnej) tłoczni filtr pełni dwie kluczowe funkcje: chroni elementy sprężające i armaturę przed zanieczyszczeniami oraz zapewnia stabilne warunki przepływu. Ponieważ cały strumień gazu zasysany do tłoczni musi przejść przez filtr, filtr nie może stać się "wąskim gardłem" układu.
W praktyce oznacza to, że przepustowość filtra powinna być co najmniej równa przepustowości tłoczni gazu. Jeżeli filtr miałby mniejszą przepustowość niż tłocznia, wzrosłyby opory przepływu, a na filtrze pojawiłby się nadmierny spadek ciśnienia. Skutkiem może być ograniczenie wydajności tłoczni, pogorszenie parametrów pracy, a w skrajnych przypadkach zaburzenia pracy układu regulacji lub ryzyko nieprawidłowych stanów eksploatacyjnych.
Odpowiedzi procentowe (np. 2% lub 5% przepustowości tłoczni) są typową pułapką: konkretna liczba wygląda "inżyniersko", ale prowadziłaby do doboru filtra skrajnie przewymiarowanie za małego względem przepływu, czyli do dławienia instalacji.
Stwierdzenie "co najwyżej równej przepustowości" także jest nieprawidłowe, bo sugeruje dopuszczanie filtrów o mniejszej przepustowości (a więc potencjalnie ograniczających przepływ). W doborze elementów na wlocie kluczowy jest warunek minimalny: filtr ma nie pogarszać zdolności przesyłowej układu. Na egzaminie warto kojarzyć to z zasadą: element ochronny (filtr) dobiera się tak, by nie ograniczał pracy elementu podstawowego (tłoczni).