KWALIFIKACJA GIW9 - CZERWIEC 2020

PYTANIE NR 30.
Po usłyszeniu sygnału alarmu pożarowego, czyli szeregu sygnałów krótkich (tzw. "szturmu") i 4 długich, pracownik powinien natychmiast wycofać się
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wycofanie "pod prąd powietrza" ma na celu oddalanie się w kierunku dopływu świeżego powietrza, a nie w stronę, do której mogą być niesione dym i gazy pożarowe.
W praktyce ogranicza to ryzyko zadymienia podczas ewakuacji po sygnale alarmu pożarowego w wyrobiskach.

Pełne wyjaśnienie:

W wyrobiskach podziemnych kierunek prądu powietrza ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa podczas pożaru. Dym oraz gazy pożarowe są zwykle unoszone i transportowane zgodnie z ruchem powietrza w wyrobisku. Dlatego decyzja o wycofaniu nie powinna być przypadkowa, lecz powiązana z wentylacją.

Odpowiedź "pod prąd powietrza" jest uzasadniona tym, że oznacza wycofywanie się w stronę dopływu powietrza (co do zasady o lepszych parametrach oddechowych). Taki kierunek zmniejsza prawdopodobieństwo wejścia w strefę zadymioną i pozwala dłużej utrzymać zdolność do samoratowania, zanim dotrze się do bezpiecznego miejsca lub do zorganizowanej ewakuacji.

Odpowiedź "z prądem powietrza" jest niebezpieczna, bo może prowadzić w tę samą stronę, w którą przemieszczają się produkty spalania. To typowy błąd intuicyjny: "iść z przepływem", który w warunkach pożaru zwiększa ryzyko zatrucia i utraty widoczności.

Odpowiedź "do najbliższej komory ppoż." nie jest uniwersalną zasadą natychmiastowej reakcji po alarmie. Komora może znajdować się w kierunku niekorzystnym wentylacyjnie albo jej osiągnięcie może wymagać przejścia przez odcinek zagrożony dymem. W praktyce miejsce schronienia wybiera się w sposób zgodny z procedurami i oceną sytuacji, a nie wyłącznie według kryterium "najbliżej".

Odpowiedź "do wnęki z rurociągiem sprężonego powietrza" także może wynikać z błędnego skrótu myślowego, że "tam będzie czym oddychać". Sam rurociąg sprężonego powietrza nie jest bezpiecznym schronieniem przed dymem ani gwarancją ochrony przed temperaturą i gazami pożarowymi. W sytuacji alarmowej liczy się przede wszystkim właściwy kierunek wycofania i realizacja procedur alarmowania oraz ewakuacji.

Na egzaminie warto pamiętać: alarm pożarowy → myśl o dymie niesionym wentylacją → wybierz kierunek ograniczający kontakt z produktami spalania, czyli wycofanie w stronę dopływu powietrza.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
Oznacza to wycofywanie się w kierunku, z którego napływa powietrze (w stronę dopływu), a nie w kierunku, w którym powietrze odpływa. W razie pożaru zmniejsza to ryzyko wejścia w strefę, do której wentylacja niesie dym i gazy pożarowe.
Bo z prądem powietrza mogą przemieszczać się produkty spalania: dym, tlenek węgla i inne gazy. Idąc w tym samym kierunku, można szybciej znaleźć się w zadymieniu lub w strefie o gorszych parametrach oddechowych, co utrudnia ewakuację.
W praktyce korzysta się z oznaczeń i urządzeń wentylacyjnych oraz z wiedzy o układzie wentylacji rejonu. Pomocne bywa też obserwowanie ruchu pyłu lub użycie prostych wskaźników przepływu. Na egzaminie liczy się rozumienie, że "pod prąd" to kierunek do dopływu.
To określenie używane na opis serii krótkich sygnałów alarmowych (w zależności od zakładu i instrukcji mogą występować różne układy). Na potrzeby pytania kluczowe jest, że po rozpoznaniu alarmu pożarowego należy natychmiast podjąć właściwe wycofanie, a nie zwlekać.
Nie zawsze. "Najbliższa" nie musi oznaczać "najbezpieczniejsza", jeśli dojście prowadzi przez odcinek zadymiony lub w kierunku odpływu powietrza. W pierwszej kolejności liczy się bezpieczny kierunek wycofania i realizacja procedur zakładowych oraz poleceń dozoru.
Najczęstsze to ograniczenie widoczności, podrażnienie dróg oddechowych, niedotlenienie oraz zatrucia (np. tlenkiem węgla). Dodatkowo stres i dezorientacja utrudniają podejmowanie decyzji. Dlatego wybór drogi ewakuacji powinien minimalizować kontakt z prądem niosącym dym.
"Z prądem" to zgodnie z kierunkiem przepływu (tam, dokąd powietrze zmierza). "Pod prąd" to w stronę, skąd powietrze napływa. W kontekście pożaru wybór "pod prąd" jest powiązany z logiką: iść ku świeższemu powietrzu, nie za dymem.
Jest kluczowa szczególnie przy pożarze, zadymieniu, wydzielaniu gazów lub awarii wentylacji. W takich sytuacjach kierunek przepływu powietrza wpływa na to, gdzie przemieszcza się dym i zanieczyszczenia. Poprawna decyzja kierunkowa może decydować o skuteczności samoratowania.
Nie jest to standardowe ani pewne miejsce schronienia. Sprężone powietrze nie rozwiązuje problemu dymu, temperatury i toksycznych gazów, a wnęka może znajdować się w niekorzystnym kierunku wentylacyjnym. Bezpieczniejsze jest wycofanie zgodne z procedurą i kierunkiem dopływu powietrza.
Częsty błąd to wybór "z prądem powietrza" z intuicji, bez powiązania z transportem dymu. Inny błąd to myślenie, że wystarczy "schować się gdziekolwiek", np. do wnęki. Na egzaminie warto zawsze łączyć alarm pożarowy z wentylacją i drogą ewakuacji.
info

Statystycznie 53% uczniów zna prawidłową odpowiedź. trudne

Materiały:

  • Materiały szkoleniowe zakładu górniczego z zakresu ochrony przeciwpożarowej i alarmowania
  • Podręczniki i skrypty z wentylacji kopalnianej oraz bezpieczeństwa pracy w górnictwie podziemnym
  • Instrukcje ruchu i procedury ewakuacyjne obowiązujące w danym ruchu zakładu górniczego

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego