W żwaczu krowy zachodzi intensywna fermentacja paszy przez mikroorganizmy. Gdy dawka jest zbyt drobno rozdrobniona lub zawiera dużo łatwo fermentujących węglowodanów (np. skrobia/cukry), tempo fermentacji rośnie i powstaje więcej kwasów, co obniża pH treści żwacza. Jednocześnie drobna struktura zmniejsza przeżuwanie i wydzielanie śliny, a ślina jest ważnym czynnikiem buforującym – dlatego spadek pH może się pogłębiać.
Skutkiem jest kwasica żwacza (ostra lub podkliniczna/SARA). To zaburzenie dotyczy bezpośrednio środowiska żwacza i mikroflory: przy niższym pH zmienia się skład mikroorganizmów, pogarsza się trawienie włókna i mogą pojawiać się objawy ze strony przewodu pokarmowego oraz spadek parametrów produkcyjnych.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- "mastitis" (zapalenie wymienia) jest chorobą gruczołu mlekowego, najczęściej związaną z zakażeniem i higieną doju/środowiska. Nie jest bezpośrednim skutkiem spadku pH w żwaczu.
- "ketoza" wiąże się głównie z ujemnym bilansem energii (zwłaszcza w okresie okołoporodowym) i metabolizmem tłuszczów, a nie z zakwaszeniem treści żwacza po paszach wysoko fermentujących.
- "zasadowica żwacza" oznaczałaby wzrost pH w kierunku zasadowym, co jest logicznie przeciwne do opisanego w pytaniu obniżenia pH.
W praktyce rolniczej, aby ograniczać ryzyko kwasicy, dąży się do odpowiedniej ilości włókna strukturalnego w dawce, właściwego rozdrobnienia TMR i stopniowego wprowadzania większych dawek pasz treściwych.