W portrecie w pomieszczeniu problem "zbyt ciemnej twarzy" zwykle wynika z tego, że główne źródło światła (np. okno lub lampa) świeci z boku lub z góry, a część twarzy pozostaje w cieniu. Jeśli nie chcesz zmieniać ustawień aparatu (ISO, przysłony, czasu), najlepszą drogą jest zmiana warunków oświetleniowych sceny.
"Użycie lustra do odbicia światła na twarz modela" działa, bo lustro (podobnie jak blenda, biała plansza czy jasna ściana) jest reflektorem: przechwytuje światło z dostępnego źródła i odbija je w stronę twarzy. Dzięki temu:
- wzrasta ilość światła padającego na twarz (zwłaszcza w partiach zacienionych),
- zmniejsza się kontrast między stroną oświetloną a zacienioną,
- twarz wygląda "czyściej" i bardziej czytelnie, bez konieczności rozjaśniania w aparacie.
Pozostałe propozycje nie rozwiązują przyczyny:
- "Zmiana tła na jaśniejsze" wpływa głównie na wygląd tła. Może też pośrednio zmienić pomiar ekspozycji w trybach automatycznych, ale nie jest to pewna metoda doświetlenia twarzy i nie kontroluje kierunku światła na modelu.
- "Użycie filtra polarizacyjnego" służy przede wszystkim do redukcji odbić i nasycania barw, a dodatkowo zwykle zabiera część światła, co może pogorszyć problem ciemnej twarzy.
- "Zmiana obiektywu na teleobiektyw" zmienia kadr, perspektywę i głębię ostrości, ale sama w sobie nie doświetla twarzy; w pomieszczeniu może wręcz utrudnić pracę przez konieczność większego dystansu.
W praktyce, zamiast lustra często używa się blendy (białej/srebrnej) lub nawet białej kartki, bo daje to bardziej miękkie i przewidywalne dopełnienie cieni.