Po zabiegu opryskiwania zdarza się, że w opryskiwaczu pozostaje pewna ilość cieczy. Kluczowym celem jest wtedy zminimalizowanie ryzyka dla ludzi (żywność), środowiska (wody i gleba) oraz organizmów pożytecznych, w tym zapylaczy.
Postępowanie polegające na opróżnieniu opryskiwacza na obszarze, który nie jest używany do produkcji żywności i nie stanowi miejsca bytowania pszczół, jest najbardziej "bezpiecznym" wyborem spośród podanych, bo ogranicza prawdopodobieństwo bezpośredniego kontaktu środka z żywnością, pasieką i wrażliwymi siedliskami. W praktyce właściwe postępowanie powinno być też zgodne z etykietą środka oraz zasadami BHP i ochrony środowiska.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieodpowiednie:
- "Opróżnij opryskiwacz w najbliższym zbiorniku wodnym." To działanie stwarza wysokie ryzyko punktowego skażenia wód powierzchniowych i szkód dla organizmów wodnych. Nawet niewielka ilość może być problemem, bo trafia bezpośrednio do ekosystemu wodnego.
- "Zostaw opryskiwacz na polu do naturalnego wyparowania." Pozostawienie resztek bez kontroli może prowadzić do nieprzewidywalnego uwolnienia środka (np. podczas deszczu), narażenia ludzi i zwierząt oraz skażenia gleby w miejscu postoju. Dodatkowo nie rozwiązuje problemu pozostałości w sposób kontrolowany.
- "Zastosuj pozostały środek na innych roślinach…" Użycie środka poza pierwotnym celem zabiegu może być niezgodne z przeznaczeniem, dawkowaniem lub terminem stosowania. Zwiększa to ryzyko fitotoksyczności, przekroczenia pozostałości w plonie oraz narażenia zapylaczy, jeśli trafi na rośliny atrakcyjne dla pszczół.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w odpowiedziach pojawia się wylewanie do wód, "wyparowanie" lub użycie środka "gdziekolwiek", są to typowe czerwone flagi. Najbezpieczniejsze postępowanie to takie, które minimalizuje skażenie wód i kontakt z żywnością oraz zapylaczami i jest zgodne z instrukcją stosowania środka.