W pytaniu rozpatruje się scalenie (połączenie) dwóch działek o różnej wartości rynkowej w jedną nową działkę. Najbardziej logiczną odpowiedzią w takim ujęciu jest suma wartości obu pierwotnych działek, ponieważ nowy obiekt obejmuje całość składników majątkowych, które wcześniej istniały oddzielnie.
Dlaczego to ma sens? Jeżeli traktujemy wartość nowej działki jako wynik "złożenia" dwóch wcześniejszych działek, to naturalnym sposobem agregacji jest dodanie wartości części składowych. Takie podejście bywa też intuicyjnie spójne w rozmowie z klientem: nowa działka nie jest "jedną z nich", ani "średnią", tylko obejmuje obie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Średnia wartość – uśrednianie jest kuszące, bo brzmi "sprawiedliwie", ale nie odpowiada sytuacji, w której powstaje obiekt zawierający oba grunty. Średnia z definicji obniża wynik względem sumy i nie odzwierciedla łącznego majątku.
- Wartość wyższa z dwóch – wybór maksimum ignoruje fakt, że druga działka również wnosi wartość. Taka odpowiedź sugeruje, że mniej warta część "znika", co jest nielogiczne.
- Wartość niższa z dwóch – analogicznie, wybór minimum pomija wartość droższej działki i nie ma uzasadnienia ekonomicznego.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy widzisz operację łączenia dwóch składników majątku w jeden (bez dodatkowych warunków), najpierw rozważ odpowiedź opartą o sumowanie. Dopiero przy dodatkowych ograniczeniach (np. inne założenia wyceny) pojawiają się niuanse.