W zadaniu punktem wyjścia są parametry: 1/30 s oraz f/8. Takie ustawienie (przy stałym ISO) daje określoną ekspozycję, czyli ilość światła, która dociera do matrycy.
Aby uzyskać bardziej rozmyte tło, fotograf najczęściej zwiększa otwór przysłony (ustawia mniejszą liczbę f). Większy otwór przysłony powoduje mniejszą głębię ostrości, więc tło szybciej wychodzi poza płaszczyznę ostrości i staje się nieostre.
Jednocześnie polecenie wymaga, aby na matrycę padła taka sama ilość światła. To oznacza, że po "rozjaśnieniu" przysłoną trzeba "przyciemnić" czasem naświetlania, zachowując równoważną wartość EV.
- Przejście z f/8 do f/5,6 to +1 stopień światła.
- Z f/5,6 do f/4 to kolejny +1 stopień.
- Z f/4 do f/2,8 to kolejny +1 stopień.
Łącznie f/8 → f/2,8 daje +3 stopnie. Żeby ekspozycja pozostała taka sama, czas musi zostać skrócony o 3 stopnie:
- 1/30 s → 1/60 s (−1 stopień)
- 1/60 s → 1/125 s (−2 stopnie)
- 1/125 s → 1/250 s (−3 stopnie)
Dlatego para 1/250 s, f/2,8 zachowuje ekspozycję, a jednocześnie zwiększa rozmycie tła.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- 1/250 s, f/5,6 zmienia przysłonę tylko o 1 stopień (f/8→f/5,6), ale skraca czas o 3 stopnie. W efekcie ekspozycja spada o ok. 2 stopnie (kadr byłby zbyt ciemny).
- 1/60 s, f/22 mocno przymyka przysłonę (duża liczba f), zwiększając głębię ostrości, czyli działa odwrotnie do "rozmytego tła". Do tego ekspozycja nie jest równoważna względem punktu wyjścia.
- 1/125 s, f/5,6 daje kompensację tylko częściową: f/8→f/5,6 to +1 stopień, a 1/30→1/125 to −2 stopnie, więc nadal wychodzi ok. −1 stopień (za ciemno) i mniejsze rozmycie niż przy f/2,8.
Wskazówka egzaminacyjna: myśl w "stopniach" (EV), a nie w samych liczbach. Najpierw wybierz przysłonę dla głębi ostrości, potem dopasuj czas o tyle samo stopni w przeciwną stronę.