Jeżeli do jednego końca toru optycznego podłączymy źródło sygnału o stałej i znanej mocy, a do drugiego końca miernik mocy optycznej, to otrzymujemy klasyczny pomiar metodą źródło–miernik (często określany jako LSPM). W takim pomiarze porównuje się moc wprowadzoną do toru z mocą odebraną na jego końcu. Różnica (zwykle wyrażona w dB) jest stratą całkowitą, czyli tłumieniem całego toru optycznego.
Dlaczego to działa "bezpośrednio"? Bo miernik mocy podaje wartość mocy na wyjściu toru, a moc źródła jest znana (lub wcześniej ustawiona jako punkt odniesienia). Dzięki temu można od razu określić, o ile tor "osłabia" sygnał w danej długości fali.
Pozostałe odpowiedzi nie pasują do tej konfiguracji pomiarowej:
- "długości światłowodu" – długość mierzy się innymi metodami (np. dokumentacją, pomiarem długości kabla, reflektometrią). Sam pomiar mocy na końcu nie daje jednoznacznej długości, bo ta sama strata może wynikać z różnych długości i różnych jakości złączy.
- "tłumienia złączy" – straty na złączach są tylko częścią strat całkowitych. Aby je wydzielić, trzeba wykonać dodatkowe pomiary porównawcze (np. metoda wstawieniowa/porównawcza dla konkretnego złącza), a nie tylko jeden odczyt na końcu toru.
- "miejsca spawu lub zgięcia włókna" – lokalizacja zdarzeń wzdłuż włókna wymaga informacji o rozkładzie strat w funkcji odległości, co realizuje reflektometr (OTDR). Miernik mocy na końcu toru podaje jedynie wynik sumaryczny, bez wskazania położenia problemu.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: źródło + miernik = wynik sumaryczny, a OTDR = lokalizacja zdarzeń.