Wyłącznik różnicowoprądowy (RCD) jest aparatem zabezpieczającym, którego zadziałanie zależy od prądu różnicowego (nie od prądu obciążenia). W praktyce podczas kontroli/uruchamiania instalacji wykonuje się testy, które pozwalają ocenić, czy RCD działa prawidłowo.
Odpowiedź "Natężenia prądu zadziałania." jest właściwa, gdy przedstawiony układ pomiarowy pokazuje wytworzenie kontrolowanego prądu różnicowego i doprowadzenie do wyzwolenia RCD. Wynikiem takiej próby jest wartość prądu, przy której nastąpiło zadziałanie (czyli próg wyzwolenia).
Dlaczego pozostałe propozycje nie pasują do takiego testu?
- "Rezystancji izolacji." – ten pomiar wykonuje się miernikiem rezystancji izolacji, zwykle między żyłami i/lub do PE, przy użyciu napięcia pomiarowego. Nie polega on na wyzwalaniu RCD i nie jest "parametrem RCD" w sensie progu zadziałania.
- "Natężenia prądu obciążenia." – prąd obciążenia to prąd roboczy odbiornika mierzony np. cęgami. Nie służy do oceny progu wyzwolenia RCD i może być duży nawet przy braku prądu różnicowego.
- "Czasu zadziałania." – czas zadziałania RCD to inny parametr: mierzy się go w milisekundach, podając określony prąd testowy i rejestrując czas do wyzwolenia. Jeśli na rysunku akcentem jest dojście do zadziałania poprzez zmianę wartości prądu, to chodzi o prąd zadziałania, a nie o czas.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli widzisz test, w którym zmienia się wartość prądu testowego aż do wyzwolenia, myśl o prądzie zadziałania. Jeśli widzisz test, w którym prąd jest "ustawiony", a mierzy się "jak szybko wyzwoli", wtedy chodzi o czas zadziałania.