W klasycznym ujęciu zarządzania planowanie jest procesem uporządkowanym w czasie. Zaczyna się od ustalenia celów, bo bez celu nie da się ocenić, czy działania są skuteczne ani jakie zasoby i terminy będą potrzebne.
Kolejny krok to identyfikacja problemu (lub sytuacji decyzyjnej): określenie, co stoi na przeszkodzie realizacji celu oraz jakie są ograniczenia (czas, budżet, zasoby, wymagania jakościowe). Dopiero mając jasno opisany problem, można sensownie przejść do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, czyli wygenerowania kilku możliwych sposobów działania.
Następnie następuje dokonanie wyboru wariantu (decyzja). W praktyce oznacza to porównanie alternatyw według kryteriów: koszt, ryzyko, czas realizacji, zgodność z celami i możliwościami organizacji.
Po decyzji plan nie jest jeszcze wykonany — trzeba przejść do wdrożenia planu, czyli realizacji zaplanowanych działań (przydział zadań, uruchomienie zasobów, wykonanie harmonogramu). Dopiero po wdrożeniu ma sens kontrola realizacji planu: sprawdzanie odchyleń od założeń, analiza przyczyn i ewentualne działania korygujące.
Dlaczego pozostałe układy są błędne? Jeśli w opcji pojawia się wdrożenie przed wyborem lub przed przygotowaniem alternatyw, to sugeruje działanie "w ciemno", bez decyzji i bez porównania wariantów. Układ, w którym kontrola występuje przed wdrożeniem, myli znaczenie kontroli: kontrolujemy wykonanie, więc musi istnieć faza realizacji. Z kolei przesuwanie identyfikacji problemu na koniec odwraca logikę procesu, bo problem i ograniczenia powinny być rozpoznane zanim zaproponuje się rozwiązania.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj sekwencję jako łańcuch przyczynowo-skutkowy: cel → problem → warianty → wybór → wykonanie → kontrola.