Podczas pomiaru napięcia woltomierz powinien mieć możliwie dużą impedancję wejściową, aby nie wpływać na działanie badanego obwodu. Idea jest prosta: woltomierz podłączamy równolegle do mierzonego elementu lub punktów obwodu, a więc staje się on dodatkową "gałęzią" przewodzącą prąd.
Jeżeli impedancja woltomierza jest zbyt mała, to w praktyce zachowuje się on jak dodatkowe obciążenie. Płynie wtedy większy prąd niż w układzie bez miernika, co powoduje większe spadki napięcia na impedancjach po drodze (np. na rezystancji wewnętrznej źródła, przewodach, elementach ograniczających). Skutek: napięcie w miejscu pomiaru spada i wskazanie woltomierza jest zbyt niskie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "Pomiar będzie zbyt wysoki" – typowo nie: dodatkowe obciążenie nie "podnosi" napięcia w węźle, tylko je obniża przez zwiększenie prądu i spadków na impedancjach. Zawyżenie mogłoby wynikać z innych zjawisk (np. błędnej metody, zakłóceń), ale nie jest charakterystycznym skutkiem małej impedancji woltomierza.
- "Pomiar będzie niemożliwy do przeprowadzenia" – nadal da się wykonać odczyt, tylko może on być obarczony dużym błędem. "Niemożliwy" sugerowałby brak wskazania lub brak możliwości podłączenia, co nie wynika z samego faktu małej impedancji.
- "Nie wpłynie to na wynik pomiaru" – to byłoby prawdziwe jedynie w idealnym przypadku, gdyby badany obwód miał zerową impedancję źródła lub woltomierz miał bardzo dużą impedancję. W realnych układach wpływ obciążenia jest jednym z podstawowych źródeł błędów.
W praktyce (np. przy diagnostyce zasilania czujników i elementów automatyki w instalacjach) warto wybierać mierniki o wysokiej impedancji wejściowej i pamiętać, że pomiary na obwodach "delikatnych" (o dużej impedancji) są najbardziej podatne na zaniżenie wskazań.