Wsiadanie do komunikacji miejskiej jest zadaniem złożonym: trzeba pokonać różnicę poziomów, utrzymać równowagę tułowia, wykonać transfer (przesiadanie), ustawić wózek oraz zabezpieczyć kończyny i sprzęt. Kluczowe jest to, czy podopieczny ma sprawne kończyny górne i kontrolę tułowia, bo to one umożliwiają podparcie, chwyt poręczy i samodzielne przesunięcie ciężaru ciała.
Odpowiedź "poruszający się na wózku inwalidzkim, cierpiący na tetraplegię." jest najtrafniejsza, bo tetraplegia oznacza znaczne zaburzenia funkcji czterech kończyn. W praktyce często wiąże się to z brakiem możliwości samodzielnego wykonania transferu lub koniecznością bardzo ścisłej asekuracji. Opiekunka może być potrzebna do stabilizacji tułowia, ustawienia wózka, kontroli rąk podczas chwytu oraz do bezpiecznego przemieszczenia.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są mniej właściwe?
- "poruszający się na wózku inwalidzkim z kończyną dolną po amputacji." — amputacja kończyny dolnej może ograniczać chodzenie, ale przy zachowanej sile rąk i tułowia wiele osób wykonuje transfery samodzielnie lub z niewielką pomocą organizacyjną (np. ustawienie wózka).
- "z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym." — ten stan może wymagać wsparcia w rozumieniu zasad, orientacji i zachowania bezpieczeństwa, jednak nie przesądza o konieczności fizycznej pomocy przy wsiadaniu, jeśli sprawność ruchowa jest zachowana.
- "z chorobą wieńcową serca." — choroba serca zwiększa ryzyko duszności lub bólu w klatce piersiowej przy wysiłku, ale sama w sobie nie oznacza zwykle potrzeby podnoszenia czy transferu. Wsparcie dotyczy raczej tempa, przerw, kontroli samopoczucia i reagowania na objawy.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: największej pomocy wymagają osoby z istotnym ograniczeniem funkcji rąk i tułowia, bo to bezpośrednio przekłada się na możliwość bezpiecznego transferu i stabilizacji podczas ruchu pojazdu.