W diagnostyce instalacji OZE analizuje się różnice między punktami pomiarowymi oraz to, który element jest mierzony. W przedstawionej tabeli czujnik na powierzchni paneli pokazuje 35°C, a czujnik na wyjściu przewodów 32°C. Są to wartości zbliżone do siebie, co sugeruje brak anomalii w tych dwóch miejscach (przynajmniej na tle pozostałych danych).
Pomiar "wewnątrz inwertera" wynosi 80°C i wyraźnie odstaje od pozostałych. To właśnie falownik (inwerter) jest urządzeniem energoelektronicznym, które w przypadku problemów z odprowadzaniem ciepła może nagrzewać się lokalnie znacznie bardziej niż elementy zewnętrzne instalacji. Dlatego odpowiedź "Czujnik 2" jest najbardziej prawdopodobna jako wskazanie miejsca problemu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są mniej trafne?
- "Czujnik 1": temperatura paneli może rosnąć od nasłonecznienia, ale w tym zestawie danych nie jest ona skrajnie różna od temperatury w innym punkcie (przewody). Brak wyraźnego sygnału, że to panel jest źródłem anomalii.
- "Czujnik 3": temperatura na wyjściu przewodów jest najniższa i zbliżona do czujnika na panelach, więc nie wskazuje na lokalne przegrzewanie przewodów czy połączeń w porównaniu do reszty.
- "Wszystkie czujniki działają prawidłowo.": nawet jeśli czujniki są sprawne, sam odczyt 80°C na tle pozostałych jest sygnałem, że warto sprawdzić stan pracy falownika (obciążenie, drożność kanałów chłodzenia, wentylatory, zapylenie, nasłonecznienie obudowy, warunki montażu).
W praktyce egzaminacyjnej i serwisowej taki wynik traktuje się jako wskazówkę do dalszej weryfikacji: porównania z temperaturą otoczenia, sprawdzenia logów alarmów oraz oględzin elementów chłodzenia. Sam pomiar temperatury jest narzędziem do zawężenia obszaru usterki, a nie ostatecznym rozstrzygnięciem przyczyny.