Wzmacniacz operacyjny może pracować jako różne bloki funkcjonalne, zależnie od tego, jak włączono elementy w torze wejściowym i w sprzężeniu zwrotnym. W przypadku układu różniczkującego zależność między sygnałem wejściowym a wyjściowym odpowiada różniczkowaniu: wyjście jest (w uproszczeniu, w pewnym paśmie) proporcjonalne do pochodnej sygnału wejściowego, czyli do tego, jak szybko sygnał się zmienia.
Rozpoznanie tego typu układu na schemacie polega na analizie topologii:
- czy w torze wejściowym i/lub w sprzężeniu zwrotnym występuje para elementów R-C,
- gdzie znajduje się kondensator (na wejściu czy w pętli sprzężenia),
- czy konfiguracja odpowiada klasycznej aplikacji WO, a nie prostemu sumatorowi.
Odpowiedź "różniczkującego" pasuje wtedy, gdy schemat odpowiada typowemu różniczkującemu układowi WO (zależność dynamiczna oparta o kondensator i rezystor w charakterystycznych miejscach toru sygnału). Taki blok jest używany m.in. do uwydatniania szybkich zmian sygnału (np. zboczy).
Pozostałe odpowiedzi są błędne z następujących powodów:
- "całkującego" – integrator ma topologię, w której kondensator pełni inną rolę (typowo w sprzężeniu zwrotnym), co skutkuje uśrednianiem/"wygładzaniem" i narastaniem odpowiedzi zamiast reakcji na szybkość zmian.
- "sumującego" – sumator wykorzystuje zwykle kilka rezystorów doprowadzających różne sygnały do węzła wejścia odwracającego; nie jest to aplikacja oparta o działanie różniczkowania.
- "mnożącego" – mnożenie sygnałów nie jest standardową funkcją realizowaną jednym WO w prostej konfiguracji liniowej R-C; do mnożenia stosuje się specjalizowane układy nieliniowe lub inne techniki.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy widzisz WO z pojedynczym kondensatorem i rezystorem, nie zgaduj po samym elemencie. Zawsze sprawdź, czy kondensator jest w torze wejściowym czy w sprzężeniu, bo to najczęstsze źródło pomyłek między całkowaniem a różniczkowaniem.