Spływ powierzchniowy z terenów uprawnych jest klasycznym przykładem zanieczyszczeń obszarowych (rozproszonych), czyli takich, które nie pochodzą z jednego wylotu/instalacji, lecz z dużej powierzchni zlewni. Podczas opadów woda spływająca po powierzchni gleby oraz woda infiltrująca i drenująca profil glebowy może przenosić substancje wprowadzone na pole.
W przypadku nawożenia szczególnie istotne są związki azotu (m.in. formy mineralne takie jak azotany). Są one mobilne w środowisku, mogą być wymywane z gleby i trafiać do cieków, rowów melioracyjnych, jezior czy wód podziemnych. Skutkiem bywa pogorszenie jakości wody oraz wzrost dostępności biogenów, co sprzyja procesom takim jak eutrofizacja (nadmierny rozwój glonów i roślinności wodnej).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują do typowego mechanizmu zanieczyszczania wód przez pola nawożone?
- "Solami żelaza" – podwyższone stężenia żelaza w wodach są częściej związane z naturalnymi warunkami geochemicznymi (np. redukcyjnymi warunkami w osadach, skład litologiczny), a nie z samym faktem stosowania nawozów na polu.
- "Solami manganu" – analogicznie jak w przypadku żelaza, mangan bywa wskaźnikiem warunków geochemicznych i procesów redoks; nie jest pierwszoplanowym, charakterystycznym zanieczyszczeniem wynikającym ze spływu z pól nawożonych.
- "Chlorkami" – chlorki mogą pojawiać się w wodach z różnych źródeł (np. zasolenie, ścieki, odladzanie dróg), ale nie stanowią najbardziej typowego i "szczególnie" kojarzonego efektu nawożenia pól w kontekście ochrony wód.
W praktyce, interpretując presję rolniczą na wody, zwraca się uwagę na biogeny (zwłaszcza związki azotu) oraz na warunki sprzyjające ich transportowi: intensywne opady, brak okrywy roślinnej, nachylenie terenu, erozję oraz niewłaściwe terminy i dawki nawożenia.