W tej recepcie powstaje maść typu roztwór-zawiesina: jedna substancja czynna ma być rozpuszczona w podłożu, a druga zawieszona jako drobne cząstki.
Mentol jest substancją lipofilną i dobrze rozpuszcza się w podłożach tłuszczowych. Dlatego postępuje się lege artis przez rozpuszczenie mentolu w stopionej wazelinie białej. Taki krok zapewnia równomierne rozmieszczenie mentolu w całej masie maści bez konieczności mechanicznego rozdrabniania.
Kwas borowy jest proszkiem krystalicznym o charakterze hydrofilnym i jest praktycznie nierozpuszczalny w wazelinie. Jeśli wsypie się go bezpośrednio do podłoża, łatwo tworzy grudki i nierównomierne skupiska. Z tego powodu proszek należy przygotować przez lewigację, czyli roztarcie w moździerzu z odpowiednim czynnikiem zwilżającym. Dla podłoży węglowodorowych typowym wyborem jest parafina płynna, która ułatwia zwilżenie cząstek i ich późniejsze równomierne rozproszenie.
Po przygotowaniu obu faz łączy się je zgodnie z zasadą rozcieńczenia geometrycznego: fazę bardziej płynną (wazelina z rozpuszczonym mentolem) dodaje się porcjami do fazy stałej (zlewigowany kwas borowy). Taka kolejność minimalizuje ryzyko powstawania grudek i daje jednorodną konsystencję.
Dlaczego pozostałe propozycje są niewłaściwe?
- Wariant z dodaniem kwasu borowego bez lewigacji pomija kluczowy etap technologiczny i sprzyja grudkowaniu.
- Wariant z mieszaniem mentolu "na sucho" z kwasem borowym nie wykorzystuje faktu, że mentol powinien być rozpuszczony w podłożu; dodatkowo nie rozwiązuje problemu zwilżenia proszku.
- Wariant z ucieraniem mentolu z kwasem borowym w moździerzu miesza role składników: mentol nie wymaga lewigacji, a kwas borowy nadal powinien być lewigowany czynnikiem kompatybilnym z wazeliną.
W praktyce celem jest zawsze jednorodność i brak wyczuwalnych aglomeratów proszku w gotowej maści.