Indeks glikemiczny (IG) opisuje, jak szybko po spożyciu produktu wzrasta stężenie glukozy we krwi w porównaniu do produktu wzorcowego. Produkty o niskim IG powodują zwykle wolniejsze i mniejsze narastanie glikemii poposiłkowej, co sprzyja stabilniejszemu poziomowi cukru.
Właśnie dlatego odpowiedź "na cukrzycę" jest właściwa: w cukrzycy kluczowym celem żywienia jest ograniczanie gwałtownych wahań glukozy oraz lepsza kontrola gospodarki węglowodanowej. W praktyce kucharskiej przekłada się to m.in. na dobór odpowiednich źródeł węglowodanów (częściej produkty pełnoziarniste, rośliny strączkowe, warzywa), właściwe porcjowanie oraz łączenie węglowodanów z błonnikiem i białkiem.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne, bo nie odnoszą się bezpośrednio do mechanizmu IG:
- "na osteoporozę" – w osteoporozie priorytetem jest odpowiednia podaż wapnia, witaminy D i białka oraz ograniczanie czynników pogarszających gęstość kości. IG nie jest parametrem pierwszoplanowym.
- "na miażdżycę" – w miażdżycy ważne są m.in. jakość tłuszczów (ograniczenie nasyconych, unikanie trans, dobór nienasyconych), błonnik, kontrola masy ciała i soli. Niski IG może być pomocny pośrednio (np. w kontroli masy ciała), ale nie jest tak jednoznacznie "zaleceniem kierunkowym" jak w cukrzycy.
- "na niedokrwistość" – tu kluczowe są żelazo, foliany, witamina B12 oraz czynniki zwiększające lub zmniejszające ich wchłanianie. IG nie rozwiązuje problemu niedoboru składników krwiotwórczych.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się IG, myśl przede wszystkim o glikemii i zaburzeniach metabolizmu węglowodanów, a dopiero potem o innych chorobach, gdzie IG może mieć znaczenie drugorzędne.