W transformatorze trójfazowym trzeba odróżnić dwie wielkości:
- przekładnię napięciową – najczęściej rozumianą jako stosunek napięć międzyfazowych (liniowych) U1L/U2L,
- przekładnię zwojową – z definicji związaną ze stosunkiem liczby zwojów, a więc także ze stosunkiem napięć fazowych U1f/U2f (dla idealnego transformatora).
W zadaniu podano skojarzenie Dy5, czyli: uzwojenie górnego napięcia połączone w trójkąt (D), a dolnego napięcia w gwiazdę (y). Sama liczba "5" (grupa zegarowa) opisuje przesunięcie fazowe, ale do obliczenia przekładni zwojowej w tym zadaniu nie jest kluczowa.
Kluczowe są relacje między napięciem liniowym i fazowym:
- dla połączenia D (trójkąt): UL = Uf,
- dla połączenia y (gwiazda): UL = √3 · Uf, czyli Uf = UL/√3.
Zakładamy typową interpretację napięć znamionowych jako napięć międzyfazowych: U1L = 400 V i U2L = 115 V.
Przeliczamy na napięcia fazowe:
- strona D: U1f = U1L = 400 V,
- strona y: U2f = U2L/√3 = 115/√3 V.
Teraz liczymy przekładnię zwojową:
n = U1f / U2f = 400 / (115/√3) = (400 · √3) / 115 ≈ 6,017.
Dlaczego pozostałe wartości są błędne? Odpowiedź 3,478 odpowiada jedynie prostemu stosunkowi napięć liniowych 400/115, czyli przekładni napięciowej, a nie zwojowej w układzie D/y. Pozostałe liczby wynikają zwykle z przypadkowego użycia √3 w złym miejscu (np. przemnożenia niewłaściwej strony lub potraktowania napięcia liniowego jako fazowego w obu uzwojeniach).
Wskazówka egzaminacyjna: gdy widzisz połączenie D/y lub y/D, zadaj sobie pytanie, czy liczysz z napięć liniowych czy fazowych. Właśnie wtedy najczęściej pojawia się korekta o √3.