Ujęcie wód podziemnych oddziałuje na środowisko przede wszystkim poprzez presję ilościową, czyli zmianę bilansu zasobów wód. Gdy pobór jest bardzo duży, może dojść do obniżenia zwierciadła wód podziemnych i powstania leja depresji. W praktyce oznacza to, że zmniejsza się część zasobów, którą można bezpiecznie eksploatować w dłuższym czasie, czyli zasoby dyspozycyjne źródła wody. Skutkiem mogą być problemy z wydajnością ujęcia, pogorszenie warunków zasilania, a także negatywny wpływ na ekosystemy zależne od wód podziemnych (np. mokradła) lub na inne, sąsiednie ujęcia.
Odpowiedź "zmniejszenie zasobów dyspozycyjnych źródła wody" trafnie opisuje mechanizm ryzyka: przy wysokiej skali poboru rośnie prawdopodobieństwo, że eksploatacja przekroczy możliwości odtwarzania się zasobów w danym obszarze.
Pozostałe propozycje są nieadekwatne do samej istoty ujęcia:
- "znaczna produkcja odpadów" jest typowa raczej dla procesów wytwórczych lub technologii generujących odpady, a nie dla poboru wody jako takiego.
- "zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego" może wystąpić w niektórych instalacjach przemysłowych, ale nie jest charakterystycznym, bezpośrednim skutkiem eksploatacji wód podziemnych.
- "emisja hałasu" może towarzyszyć pracy pomp i infrastruktury, jednak zwykle nie jest kluczowym powodem kwalifikowania dużego poboru jako szczególnego zagrożenia w porównaniu z ryzykiem wyczerpywania zasobów.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: dla ujęć wód podziemnych najważniejsze są skutki dotyczące zasobów i poziomu wód, a dopiero wtórnie kwestie typowo "instalacyjne" (hałas, odpady) – jeśli w ogóle występują.