W pomiarach małych i bardzo małych rezystancji (np. rezystancji połączeń, boczników, uzwojeń o niskiej rezystancji) kluczowym źródłem błędu staje się rezystancja przewodów doprowadzających oraz rezystancja styków. Gdy mierzona rezystancja jest porównywalna z rezystancją przewodów, klasyczne metody dwuprzewodowe i typowe układy mostkowe mogą dawać wynik obarczony dużym błędem.
Dlatego do precyzyjnego pomiaru takich rezystancji stosuje się mostek Thomsona, znany również jako mostek Kelvina. Jego idea polega na takim włączeniu przewodów i ramion mostka, aby wpływ rezystancji przewodów pomiarowych był w dużej mierze skompensowany (praktycznie odpowiada to podejściu czteroprzewodowemu, gdzie osobno prowadzi się przewody prądowe i napięciowe). Dzięki temu spadki napięcia na przewodach nie "udają" części rezystancji badanego elementu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- "Mostek Wheatstone’a" to klasyczny mostek do pomiaru rezystancji, ale w typowej postaci jest bardziej wrażliwy na rezystancje przewodów i styków, więc przy bardzo małych rezystancjach traci dokładność. Jest dobrym wyborem dla zakresów, gdzie rezystancja przewodów jest pomijalna względem mierzonej.
- "Mostek Maxwella" jest kojarzony głównie z pomiarami elementów reaktancyjnych (zwłaszcza indukcyjności) w obwodach prądu przemiennego, gdzie równoważy się zależności R–L z użyciem elementów wzorcowych.
- "Mostek Wiena" jest powszechnie łączony z pomiarami w AC oraz z zagadnieniami filtrów/oscylatorów (układ selektywny RC), a nie z precyzyjnym pomiarem mikrorezystancji DC.
Wskazówka egzaminacyjna: jeżeli w treści pojawia się sformułowanie "małe rezystancje", myśl o kompensacji przewodów i styków oraz o podejściu Kelvina/4-przewodowym — to najczęściej prowadzi do wyboru mostka Thomsona.