Zasilanie urządzenia abonenckiego "po linii" (z centrali przez łącze abonenckie) jest z natury ograniczone. Źródło zasilania znajduje się po stronie centrali, a energia jest dostarczana przewodami toru abonenckiego, które mają określoną rezystancję, długość i podatność na spadki napięcia. Dlatego kluczowe jest, aby urządzenie w stanie spoczynku pobierało prąd na tyle mały, by:
- nie przeciążać układu zasilania w centrali,
- nie powodować dużych spadków napięcia na łączu,
- umożliwić prawidłową pracę toru i ewentualne sygnalizacje/monitoring linii.
Odpowiedź "0,4 mA" odpowiada koncepcji bardzo niskiego prądu spoczynkowego, który można zaakceptować przy zasilaniu przez łącze abonenckie. W praktyce pytanie sprawdza pamięciową znajomość przyjętego progu, związanego z dopuszczalnym obciążeniem zasilania po linii.
Pozostałe wartości są niepoprawne w tym kontekście, ponieważ oznaczają dużo większy pobór prądu:
- "17 mA" – to prąd istotnie większy od typowych progów "minimalnego" poboru w spoczynku dla zasilania po linii; mógłby prowadzić do niepożądanego obciążenia i spadków napięcia.
- "70 mA" – wartość charakterystyczna raczej dla pracy aktywnej lub dla urządzeń zasilanych lokalnie; jako prąd spoczynkowy jest zbyt wysoka dla warunku zasilania z centrali po łączu.
- "600 mA" – prąd rzędu setek miliamperów jest typowy dla urządzeń z własnym zasilaczem i jest skrajnie nieadekwatny do zasilania przez tor abonencki.
W zadaniach egzaminacyjnych warto zwracać uwagę na sformułowanie "w stanie spoczynku" oraz na to, że chodzi o zasilanie z centrali przez łącze, co narzuca dużo ostrzejsze limity niż zasilanie lokalnym zasilaczem. Jeśli uczysz się do INF.1, łącz to zagadnienie z praktyką pomiarów: prąd spoczynkowy, spadek napięcia na parze i dopuszczalne obciążenie linii.