Wyładowanie atmosferyczne może wprowadzić do instalacji budynku prąd piorunowy lub wywołać przepięcia indukowane w przewodach. Taki impuls ma zwykle bardzo krótki czas trwania, ale dużą energię, dlatego potrafi uszkodzić instalację, która wcześniej działała poprawnie: dochodzi do przebić izolacji, nadpaleń, rozerwań elementów i uszkodzeń osprzętu w sposób "nagły" i nieadekwatny do normalnego obciążenia.
Odpowiedź "wpływu prądu piorunowego do instalacji" jest właściwa, gdy na rysunku widać charakterystyczne skutki impulsowego oddziaływania (np. ślady gwałtownego przebicia, zniszczenia w kilku punktach toru prądowego lub typowe uszkodzenia po przepięciu).
Pozostałe możliwości są mniej trafne, bo opisują inne mechanizmy:
- "przeciążenia instalacji" – przeciążenie oznacza zbyt duży prąd płynący przez dłuższy czas w stosunku do dopuszczalnego. Typowo daje objawy przegrzewania, stopniowego niszczenia izolacji, zadziałania zabezpieczeń nadprądowych, a nie skutki krótkiego impulsu po burzy.
- "zwarcia międzyfazowego w instalacji" – dotyczy sytuacji, gdy dwie fazy zetkną się bezpośrednio lub przez małą impedancję. Jest to awaria o dużym prądzie zwarciowym, ale jej ślady zwykle są związane z konkretnym miejscem uszkodzenia (łuk, stopienie przewodów) i wynikają z uszkodzenia izolacji, a nie z zewnętrznego impulsu.
- "zwarcia doziemnego" – to zwarcie przewodu czynnego do ziemi/obudowy. Często skutkuje zadziałaniem zabezpieczeń różnicowoprądowych lub nadprądowych i ma inny typowy obraz niż uszkodzenia po przepięciach.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: jeśli instalacja była sprawna, a uszkodzenia pojawiają się po burzy i mają charakter impulsowy, najczęściej rozważa się oddziaływanie wyładowań atmosferycznych i brak/nieprawidłowość ochrony przeciwprzepięciowej oraz uziemienia.