Defektoskopia magnetyczna (w praktyce często określana jako badania magnetyczno-proszkowe, MPI) polega na namagnesowaniu badanego elementu i obserwacji, czy na powierzchni pojawiają się wskazania związane z rozproszeniem strumienia magnetycznego w miejscu nieciągłości (np. pęknięcia). W takim miejscu powstaje lokalny "wyciek" pola, który może przyciągać cząstki proszku ferromagnetycznego lub ujawniać się w metodach z zawiesiną/środkami kontrastowymi.
Dlatego kluczowym warunkiem zastosowania tej metody jest to, aby materiał był ferromagnetyczny. W praktyce oznacza to, że badanie jest właściwe dla wielu stali nieaustenitycznych (np. o strukturze ferrytycznej lub martenzytycznej), ponieważ dają się one skutecznie namagnesować i umożliwiają powstanie czytelnych wskazań.
Odpowiedź "W stalach nieaustenitycznych." jest poprawna, bo spełnia warunek ferromagnetyzmu, od którego zależy mechanizm wykrywania wad.
Pozostałe odpowiedzi są niepoprawne z następujących powodów:
- "W stalach austenitycznych." – stale austenityczne są typowo niemagnetyczne lub bardzo słabo magnetyczne, więc metoda magnetyczna nie daje wiarygodnych wskazań w standardowym ujęciu egzaminacyjnym.
- "W kompozytach." – kompozyty (np. włókniste) nie są materiałami ferromagnetycznymi, a ich diagnostyka wymaga innych metod NDT (dobieranych do rodzaju osnowy i zbrojenia).
- "W polimerach." – polimery nie są ferromagnetyczne, więc nie da się na nich oprzeć wykrywania wad poprzez rozproszenie pola magnetycznego.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się metoda magnetyczna, najpierw sprawdź w myślach warunek "czy materiał jest ferromagnetyczny?". To najszybszy filtr eliminujący odpowiedzi typu polimery/kompozyty oraz (w typowych zadaniach) stale austenityczne.