W połączeniach pokrywy lub głowicy skręcanych kilkoma śrubami celem nie jest "jak najszybsze" dokręcenie, tylko uzyskanie równomiernego przylegania elementów oraz możliwie wyrównanego napięcia (wstępnego rozciągnięcia) śrub. Gdy dokręca się śruby kolejno po obwodzie, docisk powstaje jednostronnie, co może powodować lokalne odkształcenie pokrywy, chwilowe szczeliny po przeciwnej stronie oraz nierówną pracę uszczelki.
Dlatego stosuje się dokręcanie naprzemienne po przekątnej (wzór "na krzyż"). Sekwencja "2, 1, 4, 3" odpowiada właśnie takiemu schematowi: kolejne kroki przenoszą docisk na przeciwległe strony połączenia, co stopniowo "siada" element na całej powierzchni.
- "2, 1, 4, 3" – prowadzi do naprzemiennego, przekątnego dociągania; minimalizuje ryzyko przekoszenia i ułatwia uzyskanie równego przylegania.
- "1, 3, 4, 2" – choć zawiera elementy przechodzenia na drugą stronę, końcówka może powodować dociąganie sąsiadujących śrub w sposób mniej równomierny dla układu z rysunku.
- "1, 3, 2, 4" – po początkowym ruchu po przekątnej następuje przejście na śrubę sąsiednią, co sprzyja powstawaniu nierównych docisków w danym fragmencie obrzeża.
- "2, 4, 3, 1" – łatwo prowadzi do dokręcania "po łuku" (kolejne śruby mogą leżeć bliżej siebie), przez co część pokrywy jest dociągana wcześniej i mocniej.
W praktyce warsztatowej często łączy się tę kolejność z dokręcaniem etapowym: najpierw lekki dociąg wszystkich śrub w ustalonej kolejności, potem drugi przebieg z większym momentem i dopiero na końcu moment docelowy. Takie podejście poprawia szczelność, ogranicza uszkodzenia uszczelek i zmniejsza rozrzut napięć między śrubami.