W dwustopniowym wzmacniaczu tranzystorowym kondensator między kolektorem pierwszego stopnia a bazą drugiego pełni rolę kondensatora sprzęgającego. Jego zadaniem jest przenoszenie składowej zmiennej sygnału i jednoczesne odseparowanie składowych stałych obu stopni. Dzięki temu każdy tranzystor może mieć własny punkt pracy, ustalany przez odpowiednie rezystory polaryzujące.
Jeżeli amperomierz prądu stałego włączony szeregowo z takim kondensatorem wskazuje w stanie ustalonym 10 mA, oznacza to, że przez gałąź płynie składowa stała. Sprawny kondensator nie powinien jej przewodzić. Taki odczyt jest więc typowym objawem uszkodzenia polegającego na zwarciu kondensatora. Zwarcie znosi separację między stopniami i zmienia polaryzację bazy kolejnego tranzystora, co może silnie zaburzyć pracę całego wzmacniacza.
Odpowiedź "kondensator C jest uszkodzony i stanowi przerwę" jest nieprawidłowa, ponieważ przerwa odcinałaby gałąź całkowicie. Wtedy amperomierz prądu stałego wskazywałby 0 mA, a drugi stopień nie otrzymywałby sygnału zmiennego z poprzedniego stopnia.
Odpowiedzi "napięcie zasilania wzmacniacza jest o 10% większe od znamionowego" oraz "napięcie zasilania wzmacniacza jest o 10% mniejsze od znamionowego" także są nieprawidłowe. Zmiana napięcia zasilania wpływa na punkty pracy tranzystorów i wartości prądów w ich obwodach, ale nie tworzy drogi przewodzenia prądu stałego przez sprawny kondensator sprzęgający. Kluczowy jest tu sam fakt pojawienia się prądu stałego w gałęzi z kondensatorem.
- Najpierw ustal funkcję elementu w schemacie.
- Następnie sprawdź, czy miernik bada prąd stały czy zmienny.
- Na końcu oceń, jaki wynik jest możliwy dla elementu sprawnego, a jaki dla uszkodzonego.
Praktyczna wskazówka egzaminacyjna: jeżeli kondensator sprzęgający w układzie wzmacniacza "przepuszcza" prąd stały, niemal zawsze należy podejrzewać jego zwarcie lub bardzo duży upływ. To szybki sposób diagnozowania usterek w układach analogowych.