Uszkodzenie opisuje wyłamanie/wykruszenie płyty wiórowej w miejscu mocowania zawiasu puszkowego. To newralgiczna strefa: podczas otwierania i zamykania drzwiczek powstają powtarzalne siły wyrywające i ścinające, a płyta wiórowa ma ograniczoną odporność na lokalne wyrwania. Skuteczna naprawa musi więc nie tylko "skleić", ale przede wszystkim odtworzyć nośny materiał, w który ponownie zamocuje się okucie.
Rozwiązanie "wydłutowaniu miejsca wyłamania, wykonaniu wstawki z drewna litego i wklejeniu jej" jest właściwe, bo:
- usuwa osłabione, pokruszone fragmenty płyty, które nie przeniosą obciążeń,
- wstawka z drewna litego stanowi jednolity, wytrzymały wkład o lepszej zdolności trzymania wkrętów niż pokruszona wiórówka,
- klejenie wstawki zapewnia ciągłość materiału, a po utwardzeniu można ponownie wykonać otwór pod puszkę i pewnie zamocować zawias.
Pozostałe propozycje są typowymi "naprawami pozornymi" w tej sytuacji:
- "sklejeniu płyty i wzmocnieniu poprzez nawiercenie i wklejenie kołków" bywa dobre przy pęknięciach lub rozwarstwieniach, ale przy wyłamaniu wiórów nie ma stabilnych krawędzi do sklejenia. Kołki wkręcone w osłabioną strefę mogą nie zapewnić trwałej podstawy pod puszkę i wkręty zawiasu.
- "zaprawieniu ubytku wyłupania szpachlą malarską" jest niewłaściwe, bo szpachla jest materiałem wykończeniowym: dobrze maskuje drobne ubytki, ale nie przenosi cyklicznych obciążeń od zawiasu i może się kruszyć oraz wyrywać razem z wkrętami.
- "sklejeniu płyty, a następnie wzmocnieniu listwami biegnącymi prostopadle do pęknięcia" dotyczy raczej pęknięć elementów, a tu problemem jest lokalne wyłamanie w strefie okucia. Listwy mogą dodatkowo kolidować z wyposażeniem szafki lub pogorszyć estetykę i nadal nie odtwarzają właściwego gniazda pod puszkę.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli pytanie dotyczy zawiasu puszkowego i wyrwania materiału, szukaj odpowiedzi, która odtwarza konstrukcyjne podłoże (wkład/wstawka, wymiana fragmentu), a nie tylko "wypełnia" ubytek lub doraźnie usztywnia.