Wyłącznik różnicowoprądowy (RCD) służy do ochrony przed porażeniem poprzez wykrycie prądu różnicowego (upływu) i odłączenie zasilania po przekroczeniu progu. Kluczowe jest rozróżnienie dwóch wielkości: IΔN (prąd znamionowy zadziałania) oraz I zmierzony w chwili zadziałania (tu: wskazanie amperomierza IA w obwodzie wymuszającym upływ).
Zgodnie z podanym kryterium oceny sprawności, prąd zadziałania powinien mieścić się w przedziale:
0,5×IΔN < IΔ ≤ IΔN.
To oznacza dwa warunki jednocześnie: urządzenie nie powinno być "nadwrażliwe" (zadziałanie poniżej 0,5×IΔN), ale też musi zadziałać nie później niż przy IΔN (zadziałanie powyżej IΔN jest nieprawidłowe).
W tabeli występują różne jednostki: IΔN podano w mA, a IA w A. Trzeba więc przeliczyć: 1 A = 1000 mA.
- Dla urządzenia o IΔN = 300 mA zakres dopuszczalny wynosi 150–300 mA. Wskazanie 0,24 A to 240 mA, czyli mieści się w zakresie. To oznacza, że urządzenie spełnia wymaganie.
- Wartość 0,02 A to 20 mA. Przy IΔN = 10 mA dopuszczalny zakres to 5–10 mA, więc 20 mA jest za wysokie (zbyt późne zadziałanie).
- Wartość 0,04 A to 40 mA. Przy IΔN = 30 mA dopuszczalny zakres to 15–30 mA, więc 40 mA jest za wysokie.
- Wartość 0,15 A to 150 mA. Przy IΔN = 100 mA dopuszczalny zakres to 50–100 mA, więc 150 mA jest za wysokie.
Najczęstsza pułapka egzaminacyjna polega na pominięciu przeliczenia A→mA albo na mylnym założeniu, że samo zadziałanie oznacza sprawność. W tym zadaniu sprawność wynika wyłącznie z porównania z właściwym przedziałem dla danego IΔN.