W warunkach inflacji (rosnących cen zakupu) kluczowe jest to, które koszty zostaną przypisane do sprzedanych towarów, a które pozostaną w zapasie końcowym wykazywanym w bilansie.
Odpowiedź "LIFO" jest poprawna, ponieważ w metodzie Last In, First Out do rozchodu przyjmuje się w pierwszej kolejności towary z ostatnich dostaw. Przy rosnących cenach oznacza to, że rozchód jest wyceniany po kosztach najwyższych (najświeższych), a w magazynie zostają pozycje z wcześniejszych okresów, wycenione niżej. W efekcie wartość bilansowa zapasu końcowego (pozostałych towarów) jest relatywnie najniższa.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują:
- "FIFO" – przy inflacji rozchód obejmuje najstarsze (zwykle tańsze) dostawy, a w zapasie końcowym zostają nowsze (droższe) partie. To zwykle podnosi wartość zapasu końcowego w porównaniu z LIFO.
- "ceny przeciętnej" – uśrednia koszty, więc wynik w zakresie wyceny zapasu końcowego jest zazwyczaj pośredni między skrajnymi efektami FIFO i LIFO; nie daje najniższej wartości w typowym scenariuszu rosnących cen.
- "LOFO" – nie jest standardową, uznaną metodą wyceny rozchodu i zapasów w rachunkowości, więc nie może stanowić poprawnej odpowiedzi.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się inflacja, najpierw ustal, że ceny rosną, a następnie sprawdź, czy dana metoda zostawia w magazynie koszty starsze (niższe) czy nowsze (wyższe). To pozwala szybko ocenić, która metoda zaniża lub zawyża zapas końcowy.