Przykurcz zgięciowy stawu pochodzenia mięśniowego oznacza, że ustawienie w zgięciu utrzymuje się przede wszystkim z powodu nadmiernego napięcia i/lub skrócenia mięśni wykonujących zgięcie (zginaczy). W takim obrazie funkcjonalnym celem masażu nie jest "dokładanie" pobudzenia stronie już dominującej, lecz zmniejszenie jej napięcia, aby umożliwić większy zakres wyprostu.
Dlatego odpowiedź "rozluźniający po stronie zginaczy i pobudzający po stronie prostowników" jest zgodna z logiką postępowania:
- zginacze – działanie rozluźniające (zmniejszenie napięcia, poprawa elastyczności tkanek, przygotowanie do dalszych działań),
- prostowniki – działanie pobudzające (wsparcie mięśni antagonistycznych, które pomagają "otwierać" staw do wyprostu i stabilizować nowy zakres ruchu).
Odpowiedź "pobudzający po stronie zginaczy i rozluźniający po stronie prostowników" odwraca cel terapii: pobudzenie zginaczy może utrwalać zgięciowe ustawienie, a nadmierne rozluźnianie prostowników nie wspiera aktywnego odzyskiwania wyprostu.
Odpowiedź "rozluźniający po stronie zginaczy i po stronie prostowników" jest błędna, bo pomija potrzebę aktywizacji antagonistów: samo rozluźnianie obu stron nie adresuje typowego mechanizmu dysbalansu (jedna strona przykurczona, druga osłabiona). Z kolei "pobudzający po stronie zginaczy i po stronie prostowników" jest nielogiczne w kontekście przykurczu mięśniowego: pobudzenie strony przykurczonej nie realizuje celu zmniejszania ograniczenia ruchu.
W praktyce klinicznej dobór bodźców zawsze powinien wynikać z badania: oceny napięcia, długości mięśni, bólu i jakości ruchu. Sam schemat "rozluźnij agonistów, pobudź antagonistów" jest regułą ułatwiającą myślenie, ale wymaga potwierdzenia w ocenie pacjenta.