W granulacji klasycznej na mokro celem jest otrzymanie granulatu o lepszej sypkości i jednorodności niż proszki wyjściowe, co ułatwia dalsze operacje (np. dozowanie, napełnianie matryc, tabletkowanie). Kluczowe jest zachowanie logicznej kolejności etapów, bo każdy kolejny krok wymaga, aby poprzedni był zakończony.
Zwilżanie i ugniatanie jest etapem startowym: do mieszaniny proszków wprowadza się ciecz/lepiszcze i wyrabia masę do uzyskania odpowiedniej plastyczności. Bez tego nie da się w kontrolowany sposób utworzyć trwałych ziaren.
Formowanie granulatu następuje po uzyskaniu właściwej masy (np. przez przetarcie przez sito/ekstruzję w zależności od metody). Na tym etapie powstają jeszcze wilgotne, niestabilne mechanicznie aglomeraty.
Suszenie wykonuje się po uformowaniu, aby usunąć nadmiar wilgoci i ustabilizować strukturę ziaren. Zbyt wczesne "ujednolicanie" na masie wilgotnej może prowadzić do mazania, zlepiania i powstawania nieregularnych brył zamiast ziaren.
Ujednolicenie ziaren (kalibracja/przesiewanie, ewentualnie rozdrabnianie przeschniętych aglomeratów i ponowne przesiewanie) jest etapem końcowym, bo dopiero po suszeniu można ocenić i ustalić docelową frakcję ziarnową. To właśnie ten krok wpływa na wyrównanie rozkładu wielkości, ograniczenie pyłu i powtarzalność procesu.
Dlaczego pozostałe kolejności są nieprawidłowe? Umieszczenie "ujednolicenia" przed formowaniem jest nielogiczne, bo nie ma jeszcze granulatu do kalibracji. Z kolei rozpoczynanie od "formowania granulatu" pomija konieczny etap przygotowania wilgotnej masy (zwilżanie i ugniatanie), bez którego granulat nie powstanie w sposób typowy dla metody na mokro. Umieszczenie ujednolicenia przed suszeniem najczęściej skutkuje błędnym rozumieniem procesu i pominięciem tego, że końcowa frakcja ustalana jest dla granulatu suchego.