Wskaźnik płynności bieżącej (current ratio) porównuje aktywa obrotowe do zobowiązań krótkoterminowych. Intuicyjnie pokazuje, czy firma ma dość majątku, który w relatywnie krótkim czasie może zostać zamieniony na środki pieniężne, aby spłacić długi wymagane w najbliższym czasie.
Wartość 1,5 oznacza, że na każdą jednostkę zobowiązań krótkoterminowych przypada 1,5 jednostki aktywów obrotowych. W wielu podstawowych interpretacjach dydaktycznych taki poziom jest uznawany za co najmniej zadowalający, bo wskazuje na pewien "bufor bezpieczeństwa" w spłacie zobowiązań bieżących. Z tego powodu odpowiedź "Nie musi podejmować żadnych działań, ponieważ jej płynność finansowa jest na odpowiednim poziomie" jest uzasadniona w ujęciu ogólnym.
Dlaczego pozostałe propozycje są niekorzystne w kontekście "poprawy płynności"?
- "Zwiększyć poziom zapasów" zwykle pogarsza płynność, bo oznacza zamrożenie gotówki w towarze. Zapas nie zawsze szybko zamienia się w pieniądz, a ponadto generuje koszty magazynowania i ryzyko utraty wartości.
- "Zwiększyć poziom długów krótkoterminowych" zazwyczaj obniża wskaźnik płynności bieżącej (rosną zobowiązania w mianowniku) i zwiększa presję na terminową spłatę w krótkim czasie. Może to podnosić ryzyko utraty płynności.
- "Zredukować poziom zapasów" bywa realnym działaniem poprawiającym płynność (uwalnia środki), ale pytanie dotyczy sytuacji, gdy wskaźnik wynosi 1,5, czyli na poziomie, który często nie wymaga interwencji. Redukcja zapasów "na siłę" może też prowadzić do braków towarowych i spadku sprzedaży.
W praktyce gospodarczej docelowy poziom wskaźnika zależy od branży, sezonowości sprzedaży, warunków płatności i jakości struktury aktywów obrotowych (np. przeterminowane należności mogą zawyżać wskaźnik). Na egzaminie, przy braku dodatkowych danych, stosuje się jednak standardową, uproszczoną interpretację.