Aparat Soxhleta służy do ciągłej ekstrakcji składnika z ciała stałego przy użyciu (zwykle) gorącego rozpuszczalnika. Kluczowa jest zasada obiegu: rozpuszczalnik w kolbie jest ogrzewany, paruje, a następnie jego pary skraplają się w chłodnicy i spływają do komory ekstraktora z umieszczoną w niej gilzą.
Poprawna czynność to: napełnić kolbę rozpuszczalnikiem oraz w gilzie umieścić rozdrobnioną ekstrahowaną substancję. W takim układzie skroplony rozpuszczalnik wielokrotnie przepływa przez próbkę w gilzie, rozpuszcza pożądany składnik, a po osiągnięciu odpowiedniego poziomu w komorze następuje zassanie (syfonowanie) roztworu z ekstraktem z powrotem do kolby. Cykle te powtarzają się automatycznie, co daje efektywne wymywanie bez konieczności stałego dolewania świeżego rozpuszczalnika.
- Odpowiedź mówiąca o umieszczeniu rozdrobnionej substancji w kolbie i napełnieniu gilzy rozpuszczalnikiem jest nieprawidłowa, bo gilza jest pojemnikiem na próbkę stałą, a rozpuszczalnik powinien swobodnie krążyć i kondensować, a nie "stać" w gilzie jako zasób.
- Wariant z wypełnieniem kolby zawiesiną próbki w rozpuszczalniku opisuje raczej proste gotowanie/macerację. W Soxhlecie celem jest oddzielenie fazy stałej od miejsca wrzenia, aby drobiny nie zanieczyszczały kolby i nie utrudniały obiegu.
- Stwierdzenie o powolnym wprowadzaniu rozpuszczalnika przez chłodnicę odwraca logikę pracy zestawu: chłodnica służy do skraplania par rozpuszczalnika, a nie do ręcznego dozowania. W poprawnym układzie rozpuszczalnik krąży dzięki ogrzewaniu i kondensacji.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj schemat kolba = rozpuszczalnik, gilza = próbka. To najczęstszy punkt sprawdzany w pytaniach o Soxhleta, bo decyduje o tym, czy ekstrakcja będzie przebiegała cyklicznie i czysto.