Szczeliny dylatacyjne w murach wykonuje się po to, aby poszczególne fragmenty ściany mogły odkształcać się niezależnie. Ogranicza to ryzyko rys i pęknięć wynikających m.in. z odkształceń termicznych, zmian wilgotności, skurczu i pełzania materiałów.
Dla murów z cegły ceramicznej normowe zalecenia dotyczące rozstawu dylatacji pionowych są znacząco mniejsze niż dla części innych wyrobów murowych. Dlatego odpowiedź "długość budynku będzie mniejsza niż 12 m" jest poprawna: przy takiej długości odcinka ściany nie przekracza się typowego, dopuszczalnego dystansu między dylatacjami dla muru ceglanego.
Pozostałe odpowiedzi nie są właściwym kryterium do stwierdzenia, że dylatacja nie jest potrzebna:
- "budynek będzie posadowiony na gruncie jednorodnym" – jednorodne podłoże może zmniejszać ryzyko nierównomiernych osiadań, ale samo w sobie nie znosi wymagań dotyczących dylatacji wynikających z długości i pracy termiczno-wilgotnościowej muru.
- "budynek będzie posadowiony na gruncie niejednorodnym" – niejednorodne podłoże sprzyja różnicom osiadań, co zwykle zwiększa potrzebę wykonywania dylatacji konstrukcyjnych i jest argumentem przeciw rezygnacji z nich.
- "budynek będzie miał różne wysokości" – różnice wysokości części budynku powodują różnice w obciążeniach i odkształceniach, co również typowo wymaga rozdzielenia segmentów (dylatacji), aby uniknąć zarysowań na styku.
W praktyce wykonawczej ważne jest też, aby dylatacja (jeśli jest wymagana) przecinała całą grubość ściany i była prawidłowo wypełniona materiałem odkształcalnym. Na egzaminie warto pamiętać, że wartości graniczne zależą od materiału muru, a mylenie liczb między różnymi materiałami to częsta przyczyna błędów.