W wiązankach pogrzebowych często stosuje się lilie ze względu na ich symbolikę i efektowny wygląd. Gdy kwiaty są już rozwinięte, kluczowym problemem staje się pyłek znajdujący się na pylnikach (części pręcików). Pyłek lilii jest intensywnie barwiący, łatwo się osypuje i może trwale zabrudzić płatki, inne kwiaty, liście, wstążki oraz jasne elementy dekoracyjne. Dlatego poprawnym zabiegiem przygotowawczym jest usunięcie pylników.
Usuwanie wszystkich liści nie jest właściwą zasadą dla tego przypadku: liście mogą pełnić rolę maskującą konstrukcję, budować objętość i tło kompozycji. Zwykle usuwa się jedynie te liście, które znalazłyby się poniżej wiązania lub mogłyby nadmiernie zwiększać parowanie i pogarszać higienę, ale nie jest to reguła "zawsze wszystkie".
Odpowiedź o "soku mlecznym z łodyg" odnosi się do innych roślin (wydzielających lateks), a nie do typowego problemu lilii w kompozycji. Podobnie "nadmiar śluzu z łodyg" dotyczy gatunków, które silnie śluzują i wymagają specyficznego postępowania; nie jest to kluczowy, charakterystyczny zabieg przy rozwiniętych liliach w wiązance pogrzebowej.
Wskazówka praktyczna: pylniki usuwa się delikatnie, najlepiej zanim pyłek zdąży się osypać. Celem jest zachowanie czystości i wysokiej estetyki – szczególnie ważnych w florystyce funeralnej, gdzie kompozycje są oglądane z bliska i często zawierają jasne, łatwo brudzące się materiały.